Assassin's Creed i bohaterowie kart historii

Strona głównaAssassin's Creed i bohaterowie kart historii
16.10.2012 15:44
Jerzy Waszyngton i asasyn Connor
Jerzy Waszyngton i asasyn Connor
Blomedia poleca
Blomedia poleca

Co Assassin's Creed III ma wspólnego z polską armią króla Stanisława Augusta? Który prezydent Stanów Zjednoczonych wszedł w posiadanie Rajskiego Jabłka, artefaktu pozostawionego przez Pierwszą Cywilizację? Jak wyglądałby świat, gdyby Jerzy Waszyngton okazał się tyranem? Przy okazji przedstawiania słynnych postaci historycznych, które pojawią się w najnowszej grze Ubisoftu, spróbuję odpowiedzieć na te frapujące pytania. Dowiecie się też, który znany browarnik wystąpi w grze.

Co Assassin's Creed III ma wspólnego z polską armią króla Stanisława Augusta? Który prezydent Stanów Zjednoczonych wszedł w posiadanie Rajskiego Jabłka, artefaktu pozostawionego przez Pierwszą Cywilizację? Jak wyglądałby świat, gdyby Jerzy Waszyngton okazał się tyranem? Przy okazji przedstawiania słynnych postaci historycznych, które pojawią się w najnowszej grze Ubisoftu, spróbuję odpowiedzieć na te frapujące pytania. Dowiecie się też, który znany browarnik wystąpi w grze.

Na łamach Gadżetomanii pisaliśmy już o tym, że scenarzyści serii gier Assassin's Creed mieszają wydarzenia historyczne z fikcyjnymi (artykuł Assassin's Creed: raj wirtualnych turystów), przyjrzeliśmy się też bliżej wojnie pomiędzy asasynami i templariuszami (artykuł Assassin's Creed: świat spisków i tajemnic). Wiemy z tych tekstów między innymi, że w kolejnych odsłonach gry pojawiły się takie postaci, jak Leonardo da Vinci czy Mikołaj Kopernik.

A nawet, że niemałą rolę w fabule odegrali Kain (jeden z synów Adama i Ewy) czy egipska królowa Kleopatra. Pora przyjrzeć się bliżej słynnym osobom występującym w Assassin's Creed III, którego premiera nastąpi pod koniec miesiąca. Spróbujemy przy okazji rozgryźć ich sekrety. Znanych osób z pewnością nie zabraknie, bo w grze zobaczymy aż 30 lat z życia asasyna Connora, od 1753 do 1783 roku. Tłem wydarzeń jest rewolucja amerykańska.

Jerzy Waszyngton i magiczne jabłko

Z książek historycznych wiemy, że Jerzy Waszyngton w czasie wydarzeń pokazanych w grze, czyli podczas rewolucji amerykańskiej, dowodził Armią Kontynentalną. Z całą pewnością nie przeczytaliśmy w nich jednak o tym, że pierwszy prezydent Stanów Zjednoczonych zdobył wtedy Rajskie Jabłko, potężny artefakt pozostawiony przez Pierwszą Cywilizację (pisaliśmy o nim ostatnio na Gadżetomanii). W podręcznikach zabrakło też pewnie rozdziału o tym, że Waszyngton współpracował z asasynami, zwłaszcza z Connorem, bo ich ścieżki skrzyżują się w grze niejednokrotnie.

Co ciekawe, Waszyngton będzie bohaterem pierwszego dodatku do Assassin's Creed III, zatytułowanego The Tyranny of King Washington. To zupełnie nowa kampania dla jednego gracza (choć pojawią się też mapy i postaci do trybów wieloosobowych), w której twórcy postanowili dość mocno namieszać w wydarzeniach z przeszłości i przedstawić alternatywną wersję historii. Jaką? Sądząc po tytule, Waszyngton nie zostanie przedstawiony w pozytywnym świetle. W tej wersji wydarzeń bohater gry, Connor, będzie musiał pozbawić władzy swojego dawnego przyjaciela.

Jak widać, scenarzyści przygotowali dla tego amerykańskiego generała i polityka poważną rolę. Uznawany za ojca narodu amerykańskiego człowiek będzie mieć istotny wpływ na toczącą się od tysiącleci wojnę między asasynami a templariuszami.

Charles Lee: kumpel Polaków

Przy tym panu warto się na chwilę zatrzymać, bo zawdzięczamy mu polski wątek w Assassin's Creed III. Nie, nie wysłał Connora do Warszawy, choć wciąż po cichu liczymy, że w jednej z części serii choć na chwilę trafimy do naszego kraju. Ale Charles Lee, który współpracuje z głównym bohaterem gry, miał w swoim życiu interesujący naszych rodaków epizod: w 1765 roku wybrał się do Warszawy i zaoferował Stanisławowi Augustowi swoje usługi. Był jego agentem w Londynie.

Niestety, nie przez ten wątek trafił do gry, ale dlatego, że walczył w czasie rewolucji amerykańskiej. Ba, miał ambicje, aby zostać naczelnym dowódcą Armii Kontynentalnej. Zostały one jednak udaremnione przez mianowanie Jerzego Waszyngtona.

Benjamin Franklin: sojusznik asasynów

Towarzystwo robi się coraz ciekawsze, prawda? Również Benjamin Franklin, jeden z ojców założycieli Stanów Zjednoczonych, występuje w Assassin's Creed III. Ta twarz jest jakby dziwnie znajoma, prawda? Cóż, jeśli nie uważaliście na lekcjach historii, na pewno znacie go ze... studolarowego banknotu.

Co istotne, Franklin również opowiada się po naszej stronie i jest bardzo bliskim współpracownikiem Connora. Zmarł w 1790, zaledwie siedem lat po zakończeniu akcji gry. Ale wcześniej zdążył sporo namieszać i zostawił po sobie ślad w historii.

Choć zasłynął między innymi jako malarz i naukowiec, nie odegra takiej roli jak Leonardo da Vinci w Assassin's Creed II (dostarczał on naszemu bohaterowi broń i gadżety). Twórcy skupili się na jego działalności politycznej. Choć może to i lepiej - jednym z ważniejszych wynalazków Franklina był piorunochron, a nie bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić jego zastosowanie w grze.

Thomas Jefferson: ten wszechstronnie uzdolniony

Tom kumplował się z Benem. W 1784 roku został ministrem pełnomocnym we Francji, a jego głównym zadaniem było wspieranie Franklina oraz Johna Adamsa przy zawieraniu układów handlowych i konsularnych z europejskimi krajami. Rok później wraz z Benjaminem zostali posłami Stanów Zjednoczonych w Paryżu, choć Ben miał nieco mniej szczęścia i już po dwóch miesiącach i siedmiu dniach został odwołany.

Ale wygląda na to, że zdążyli się polubić. Gdy Charles Gravier de Vergennes, minister spraw zagranicznych Francji, zapytał go, czy to on zastępuje Franklina, odpowiedział, że nikt nie jest w stanie go zastąpić. Tom miał też dobre relacje z inną postacią historyczną, która wystąpiła w Assassin's Creed III i o której była już mowa w artykule. Jerzy Waszyngton, po tym jak został prezydentem USA, zaproponował mu posadę sekretarza stanu. Jefferson przyjął robotę.

Zasłynął jako prawnik i działacz niepodległościowy, ale ma w swojej karierze inne ciekawe wątki, bo był też... archeologiem i architektem. Największym jego osiągnięciem było oczywiście to, że został trzecim z kolei prezydentem Stanów Zjednoczonych. Ale ten etap jego życia zaczął się w 1801 roku, więc osiem lat po zakończeniu akcji gry. Kto wie, może jednak spotkamy się jeszcze z Thomasem Jeffersonem jako prezydentem, na przykład w jednym z dodatków do gry.

Podoba mi się jego podejście do kwestii rodzinnych. Gdy jego córka Marta napisała mu w liście, że chce wstąpić do klasztoru, natychmiast pojechał do tego klasztoru i zabrał ją do domu, a następnie nigdy o tym nie rozmawiali.

W pozostałych rolach

Poza wymienionymi wielkimi władcami w grze pojawia się mnóstwo innych postaci historycznych. Nie wszystkie są może tak znane jak Jerzy Waszyngton czy Benjamin Franklin, ale z pewnością warto odnotować ich udział.

Israel Putnam to generał, który walczył w rewolucji amerykańskiej. Zasłynął w bitwie pod Bunker Hill. Wiemy, że zlecił Connorowi zabójstwo Johna Picairna.

A kim był John Pitcairn, że zasłużył sobie na śmierć? To również postać historyczna. Ten brytyjski żołnierz stacjonował w Bostonie w czasie, gdy zaczynała się amerykańska rewolucja.

A skoro część akcji gry rozgrywa się w czasie tej rewolucji, nie powinno nikogo dziwić, że pojawi się także Samuel Adams. To właśnie on wspierał bunt kolonii amerykańskich, co zapoczątkowało rewolucję. Mówi się o nim, że jest jednym z twórców amerykańskiego republikanizmu, ale moim zdaniem nie należy zapominać, że był browarnikiem. Jak się okazuje, on również współpracował z Connorem. Warto dodać, że w grze jego głos podkłada Mark Lindsay Chapman, czyli aktor grający niegdyś w serialu, który na zawsze odmienił oblicze telewizji. Mowa o "Słonecznym patrolu".

W kwestii gościnnych wystąpień historycznych bohaterów Assassin's Creed III wypada nie gorzej niż poprzednie części. I wygląda na to, że w kolejnych dodatkach i odsłonach gry (o ile powstaną, na co szczerze liczę) będzie podobnie. "Historia to nasz plac zabaw. Uwielbiamy bawić się faktami historycznymi oraz ich konsekwencjami" - powiedział Sebastien Puel z Ubisoftu.

Co istotne (akcja trzeciej części toczy się sporo później niż dwóch poprzednich), autorzy mieli dostęp do bardziej szczegółowych danych, uwzględniających nawet takie informacje jak ta, gdzie konkretnie znajdowały się różne osoby, gdy miały miejsce wydarzenia, które na zawsze zmieniły świat. Oby wykorzystali tę wiedzę jak najlepiej.

Bartłomiej Kossakowski

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)