Bill Gates i Mark Zuckerberg walczą z koronawirusem. Mogliby pomóc inaczej - tylko że tego nie chcą
Koronawirus to kolejna po Notre-Dame czy pożarach w Australii okazja, by miliarderzy mogli się wykazać, szastając pieniędzmi. Ich zapomoga nie jest jednak wcale powodem do radości. Gdyby nie wcześniejsze ustępstwa wobec wielkich korporacji, dzisiejsze wsparcie być może nie byłoby potrzebne.