Casio G-Shock Bluetooth - znamy pełną specyfikację zegarkowego potwora

Strona głównaCasio G-Shock Bluetooth - znamy pełną specyfikację zegarkowego potwora
24.03.2011 15:00
Casio G-Shock Bluetooth
Casio G-Shock Bluetooth
Paweł Żmuda
Paweł Żmuda

W dobie wszechobecnych smartfonów i odtwarzaczy multimedialnych posiadanie zegarka na rękę to prawdziwe gadżeciarstwo. Jak sprawić, by czasomierz stał się nie tylko dodatkiem do drogiego garnituru i butów? Prawdopodobnie tak, jak robią to przedstawiciele japońskiego Casio. Oto najnowszy zegarek G-Shock Bluetooth. Jego specyfikacja naprawdę powala.

W dobie wszechobecnych smartfonów i odtwarzaczy multimedialnych posiadanie zegarka na rękę to prawdziwe gadżeciarstwo. Jak sprawić, by czasomierz stał się nie tylko dodatkiem do drogiego garnituru i butów? Prawdopodobnie tak, jak robią to przedstawiciele japońskiego Casio. Oto najnowszy zegarek G-Shock Bluetooth. Jego specyfikacja naprawdę powala.

Bohaterska postawa ekipy Apple'a w Tokio [wideo]
Bohaterska postawa ekipy Apple'a w Tokio [wideo]

Według zapowiedzi producenta najnowszy Casio G-Shock Bluetooth (mimo modułu Bluetooth) przetrwa aż dwa lata bez konieczności wymiany prostej baterii CR2032. Wszystko dzięki wykorzystaniu energooszczędnego Bluetootha 4.0. Największą zaletą czasomierza będzie możliwość sparowania go z telefonem komórkowym.

Połączenie z telefonem umożliwi na przykład... synchronizację czasu wyświetlanego na ekranie zegarka z tym z komórki. Dodatkowo użytkownicy dostaną powiadomienia o nadchodzących wiadomościach tekstowych, nieodebranych połączeniach i nieprzeczytanych e-mailach. Maksymalny zasięg modułu zainstalowanego wewnątrz nowego produktu Casio wynosi 5 metrów. Miejmy nadzieję, że to wystarczy.

Dziś największym problemem użytkownika G-Shock Bluetooth będzie znalezienie komórki wykorzystującej Bluetooth 4.0. Zegarek trafi do sprzedaży już wkrótce. Prawdopodobnie jego cena nie przekroczy 200 dolarów (570 zł), jednak oficjalnie nie wiadomo, ile trzeba będzie za niego zapłacić.

Źródło: ohgizmo

Udostępnij:
Komentarze (0)