CES 2022 przegrał z pandemią. Co zapamiętamy poza pustką i paździerzem?

Strona głównaCES 2022 przegrał z pandemią. Co zapamiętamy poza pustką i paździerzem?
11.01.2022 15:32
Targi CES 2022
Targi CES 2022
Paweł Hekman

Consumer Electronics Show (w skrócie CES) to jedna z największych i najstarszych imprez z elektroniką na świecie. Targi z przerwami odbywają się od 1957 roku, a przez przepastne hale zazwyczaj przewija się ponad 150-tysięczny tłum. Zazwyczaj. Z edycji 2022 zapamiętam bowiem pustki. I paździerz.

Targi CES 2022 miały wyboistą drogę od momentu ich ogłoszenia. Organizatorzy postawili na formułę hybrydową, licząc, że wystawcy pojawią się fizycznie w Las Vegas. Z miesiąca na miesiąc przybywało jednak firm, które z przyjazdu do "Miasta Grzechu" rezygnowały. Efekt widać było gołym okiem. Jeszcze dwa lata temu obejście całych targów zajmowało pełne dwa dni. W dodatku w ścisku i ślimaczym tempem. Tym razem zwiedzenie wszystkiego, co CES ma do zaoferowania, trwało raptem trzy godziny.

Trudno się jednak dziwić. Z targowej mapy całkowicie zniknęła jedna hala, dotychczas wypełniona przez producentów smartfonów. Próżno było szukać również gigantów pokroju Intela, MSI, AMD, Google, Amazona… lista jest bardzo długa. Łatwiej wymienić tych, którzy na CES jednak przybyli.

Telewizory górą

Honoru wystawców broniła firma Samsung. Stoisko giganta imponowało rozmachem, a Koreańczycy postanowili pokazać niemal całe portfolio swoich produktów. Jeżeli ktoś zwiedzanie targów zaczął od Samsunga, mógł poczuć ducha dawnych lat CES-a. Zwiedzanie zaczynało się od pokazu robotów Samsung Bot i Samsung Bot Handy, czyli rzutu okiem w przyszłość naszych domów.

Sporą część strefy Koreańczyków wypełniały sprzęty AGD, z nowymi modelami serii Bespoke na czele. Jeśli komuś wydawało się, że lodówki, pralki, kuchenki, a nawet mikrofalówki (choć te tylko w USA) są nudne, Samsung postanowił wyprowadzić was z błędu. Wymienne fronty sprawiają, że kuchnia może przybrać rozmaitych kolorów. Ponadto w najnowszych modelach lodówek znajdziemy wmontowany filtr wody, bardzo funkcjonalny, a do tego zajmujący niewiele miejsca.

  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
Paweł Hekman
[1/3]
Targi CES 2022

Miłośnicy smartfonów mogli zobaczyć i przetestować zaprezentowanego podczas targów CES Samsunga Galaxy S21 FE. Ale o nim więcej przeczytacie na siostrzanej Komórkomanii.

Nieprzebrany tłum zebrał się natomiast w sekcji dotyczącej najnowszych telewizorów. Uwagę przykuwała wielka premiera Samsunga, czyli microLED. Dotychczas Koreańczycy w swoich urządzeniach OLED korzystali z diod organicznych, tym razem postawili na półprzewodnikowe. Efekt?

Na miejscu można było porównać telewizor Neo QLED z microLEDem. I nie trzeba szczególnie wprawnego oka, żeby dostrzec różnicę klas. Obraz był po prostu lepszy, jaśniejszy, bardziej żywy. Oczywiście mówimy o warunkach targowych i ostateczny osąd, będzie można wydać po stosownych testach, ale pierwszy rzut oka Samsung ma w rękawie kolejnego asa. Asa w rozmiarach 89, 101 i 110 cali.

CES 2022. Widzieliśmy Samsung Freestyle, projektor, który zabierzesz do lasu
CES 2022. Widzieliśmy Samsung Freestyle, projektor, który zabierzesz do lasu

Wrażenie robił również nowy model The Frame, który otrzymał nową, matową powłokę. Efekt powala. Naprawdę trudno na pierwszy rzut oka powiedzieć czy na ścianie wisi obraz, czy jednak telewizor. Ekran niemal nie odbija światła i dopiero po dotknięciu możemy stwierdzić, z czym mamy do czynienia. Ciekaw ile przyjdzie za to cacko zapłacić.

  • Slider item
  • Slider item
  • Targi CES 2022
  • Slider item
[1/4]

Paździerz i pustka

Zazwyczaj na targach CES o tytuł najbardziej imponującego stoiska walczył Samsung oraz LG, odwieczny rywal Koreańczyków. Czego w poprzednich latach nie było.Tunel zbudowany z pofalowanych ekranów, zwijane telewizory, efekt niemal zawsze był piorunujący. W tym roku jedynym określeniem, które ciśnie się na klawiaturę, jest… paździerz.

  • Targi CES 2022
  • Slider item
  • Slider item
Paweł Hekman
[1/3]
Targi CES 2022

LG zajęło bowiem sporą (i zapewne piekielnie drogą) przestrzeń, którą pokrył płytami paździerzowymi. Tam na zwiedzających czekały kod QR. Po ich zeskanowaniu mogliśmy zobaczyć, jak wyglądały stoiska przed laty oraz co firma ma do zaoferowania w tym roku. Pomysł kuriozalny, przyjęty przez publiczność raczej chłodno.

Rozczarował również Panasonic, gdzie mogliśmy obejrzeć jedynie prezentacje na telewizorach. Z kolei Sony pokazało kolorowe pady oraz konsole PlayStation 5, dwa aparaty oraz Samochód elektryczny VISION-S02. Przestrzeń na to wszystko przeznaczona była wielka, ale pusta. Dość powiedzieć, że najbardziej komentowana była nie część ekspozycji, a wyjątkowo miękki dywan…

  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
Paweł Hekman
[1/3]
Targi CES 2022

Wyścig przegrały nawet auta

Na targach CES rozmachem rokrocznie imponowała strefa związana z motoryzacją. Najwięksi prześcigali się w prezentowaniu aut koncepcyjnych, autonomicznych, dronów i innych cudów. W tym roku do Vegas nie przyleciał ani Mercedes, ani BMW, a największa motoryzacyjną atrakcją była przejażdżka Teslą (nie autonomiczną), specjalnie przygotowanym na tę okazję, podziemnym tunelem, który pozwala uniknąć korków. W przyszłości TeslaLoop, bo tak nazywa się projekt, ma umożliwić przemieszczanie się po całym Las Vegas, ale na targach CES, mogliśmy zobaczyć dwie takie stacje.

Targi CES 2022
Paweł Hekman
Targi CES 2022

Na koniec wypada wyliczyć tych, którzy na targi nie dotarli. A lista jest długa: AMD, Intel, MSI, Google, Meta, Amazon, AT&T, Waymo, Lenovo, GM, Proctor & Gamble, IBM.

COVID wciąż wygrywa

Jaka przyszłość czeka targi CES w Las Vegas? W kuluarowych rozmowach wszyscy zgodnie mówią o zmęczeniu wirtualnymi konferencjami, wyrażają chęć i tęsknotę za fizycznymi wydarzeniami. Z drugiej, taka formuła w obecnym klimacie wydaje się być najbezpieczniejszą, a przy tym relatywnie tanią. Nie można bowiem zapominać, że obecność producentów na targach nie jest darmowa.

  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
  • Targi CES 2022
Paweł Hekman
[1/4]
Targi CES 2022

Za miejsce trzeba zapłacić od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy dolarów. Wiele firm ma również z organizatorami podpisane wieloletnie umowy. Same targi obsługują też tysiące pracowników, a na wydarzeniu zarabiają też kierowcy, hotele no i oczywiście kasyna. Dlatego chętnych do zorganizowania targów CES 2023 na pewno nie zabraknie. Pytanie kto na nie przyjedzie, pozostaje otwarte.

Udostępnij:
Komentarze (0)