Minęło już kilka miesięcy od premiery obu konsol nowej generacji. Tymczasem na decyzję o zakupie przyjdzie jeszcze czas.

bETdhMJN

Mój redakcyjny kolega Jacek Klimkowicz już niebawem napisze Wam, dlaczego zdecyduje się na zakup konsoli i dlaczego będzie nią PlayStation 4. Prawdę mówiąc, trochę mu się dziwię, bo na razie next-genowego sprzętu mieć... nie warto.

Zakup PlayStation 4 lub też Xboksa One miał jako-taki sens w dniu premiery.

bETdhMJP

Byliśmy podekscytowani nową generacją tak bardzo, że zachciało nam się grać we wszystko, co na nowych maszynkach było.

Tym bardziej że nie było to wyjątkowo trudnym zadaniem, bo dobrze wiemy, że na starcie gier jest zawsze mało.

Zachwyt nową generacją już jednak minął, bo jesteśmy świadomi, że PlayStation 4 wraz z Xboksem One skrzydła dopiero rozwiną. I dyskusja na temat, którego next-gena warto dziś wybrać, przypomina problem w stylu: zimą nad morze lepiej pojechać do Pobierowa czy też może do Dźwirzyna?

Większość odpowie pewnie: a co za różnica, zimą nad morzem wszędzie będzie tak samo, i tak się nie wykąpiesz.

bETdhMJV

I to samo można powiedzieć o konsolach: co za różnica, na razie i tak się nie nagrasz.

Owszem, zima nad morzem może być urokliwa, jeżeli już trzymamy się tego nietypowego porównania. PlayStation 4 i Xbox One również teraz mają swoje zalety. W przypadku konsoli Sony jest to na przykład Killzone: Shadow Fall (przeraźliwie nudny, ale za to cudnie wygląda), natomiast Microsoft atakuje Dead Rising 3 czy świetną jak zwykle Forzą.

Tylko że... to by było na tyle.

381425807245721322

Oczywiście są jeszcze tytuły multiplatformowe, które na next-genach wyglądają lepiej (choć czasami różnicy wielkiej nie ma...) niż na starych platformach. Jednak tylko dla piękniejszej Lary nowej konsoli raczej nie warto mieć.

bETdhMJW

Z zakupem lepiej się wstrzymać, do czasu aż gier będzie więcej. Niebawem twórcy „odetną” się od PlayStation 3 i Xboksa 360 i będą wydawać w pełni next-genowe produkcje. Takie jak Wiedźmin 3, Halo 5, Uncharted 4, The Order: 1886, Quantum Break, The Division czy nawet multiplatformowe Watch Dogs. Wiele wskazuje na to, że to będą tytuły, dla których warto wydać prawie 2000 zł na konsolę.

Nie oznacza to jednak, że ktoś, kto kupił sprzęt wcześniej, wyrzucił pieniądze w błoto i ma czego żałować. Zakup PlayStation 4 i Xbox One należy traktować jako rodzaj „growej” inwestycji – zwróci nam się za kilka miesięcy, gdy już wyjdą ciekawe tytuły.

I gdy Microsoft i Sony dorzucą wszystkie niezbędne aktualizacje.

381425807245983466

O tym, że Microsoft nieco pospieszył się z premierą nowej konsoli, świadczyć może fakt, że dopiero w tym miesiącu na Xbox One wyląduje dość spora aktualizacja, dzięki której usprawnione zostaną funkcje społecznościowe oraz wreszcie pojawi się możliwość streamowania za pomocą serwisu Twitch.

bETdhMJX

Również Sony możemy wiele zarzucić. Jak wypunktowała redakcja CVG, wiele z przedpremierowych obietnic nie zostało spełnionych. Mowa tu między innymi o funkcji automatycznego ściągania zawartości (którą, według Sony, i tak byśmy pobrali), możliwości dołączenia do cudzej gry czy też graniu w trakcie ściągania (pobierają się podstawowe dane, umożliwiające rozpoczęcie rozgrywki, po czym reszta pobiera się w tle, jak już gramy).

The Witcher 3: Wild Hunt - Killing Monsters Cinematic Trailer

Niby to drobiazgi, ale jednak ich brak pokazuje, że obu firmom spieszyło się, by wypuścić swoje nowe sprzęty, przez co nie ze wszystkim się wyrobiono. To z czasem zostanie nadrobione, więc dlatego teraz lepiej spokojnie patrzeć i czekać na rozwój wydarzeń. Za kilka miesięcy dostaniemy konsole kompletne, z pokaźnym zestawem naprawdę dobrych gier. I wtedy warto sięgnąć po portfel.

A teraz cieszmy się jeszcze PlayStation 3 i Xboksem 360 – na tych platformach wciąż możemy się świetnie bawić.

Komentarze (5)
bETdhMKL