Chciał wyczyścić komputer, wysadził dom w powietrze. Uważaj, nie popełnij tego błędu!

Strona głównaChciał wyczyścić komputer, wysadził dom w powietrze. Uważaj, nie popełnij tego błędu!
30.12.2016 14:11
Chciał wyczyścić komputer, wysadził dom w powietrze. Uważaj, nie popełnij tego błędu!
Źródło zdjęć: © Fot. Boating With TR!

Czyszczenie komputera bywa niebezpieczne. Przy odrobinie pecha banalna czynność może doprowadzić do groźnego wybuchu. Jak uniknąć zagrożenia?

Czym czyścimy komputery?

O tym, że kurz nie jest sprzymierzeńcem naszych komputerów, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Otulone nim radiatory, wentylatory i różne podzespoły gorzej radzą sobie z oddawaniem ciepła, układ chłodzenia pracuje pod większym obciążeniem, rośnie zużycie energii i spada kultura pracy.

Nic zatem dziwnego, że wielu użytkowników albo oddaje swój sprzęt w ręce specjalistów, albo zabiera się za samodzielne porządki, starając się usunąć z wnętrz komputera jak najwięcej kurzu. Typowym narzędziem, używanym w tym celu, bywa tzw. „sprężone powietrze”.

398238981567103136
Źródło zdjęć: © Fot. Computers Byte! LLC

Skutki czyszczenia komputera

Tego właśnie wynalazku postanowił niedawno użyć mieszkaniec Wrocławia. Efekt czyszczenia komputera w łazience okazał się wyjątkowo spektakularny – eksplozja zdemolowała całe mieszkanie, a siła wybuchu była na tyle duża, że wyrwała z futryn okna i naruszyła zewnętrzną ścianę budynku.

Nie jest to odosobniony przypadek. Podobny incydent miał miejsce przed rokiem w podpoznańskich Manieczkach, a jego okoliczności były bardzo zbliżone. Według relacji policji wyrwane drzwi balkonowe znalazły się wówczas 10 metrów od ściany mieszkania.

398238981567299744
Źródło zdjęć: © Fot. Policja/Śrem

Kurz też wybucha

Dlaczego czyszczenie komputera może mieć tak dramatyczny przebieg? Jednym z zagrożeń, którego nie należy bagatelizować, jest kurz, którego kłęby – przy nieostrożnym porządkowaniu komputera czy czegokolwiek innego – unoszą się w powietrzu, tworząc wybuchową mieszankę.

W obu przypadkach przyczyną wybuchu było jednak coś innego – wspomniane wcześniej „sprężone powietrze”. Skąd cudzysłów?

Domowa bomba termobaryczna

Tzw. sprężone powietrze zazwyczaj wcale nim nie jest. Ze względów technologicznych nie stosuje się bowiem w takich przypadkach sprężonego powietrza, które wymagałoby znacznie wytrzymalszego, a tym samym drogiego opakowania, ale mieszaninę palnych gazów (do niedawna był to po prostu butan).

Gdy czyścimy komputer w niewielkim, niewentylowanym pomieszczeniu, łatwo uzyskać stężenie gazu, skutkujące wybuchem. Ryzyko dodatkowo wzrasta, gdy czyścimy komputer podłączony do sieci energetycznej albo z zamontowanym akumulatorem. A gdy dodamy do tego obłok unoszącego się kurzu, otrzymamy amatorską wersję tego, czym Rosjanie zaprowadzają właśnie pokój w Syrii, czyli domową bombę termobaryczną.

Bomba termobaaryczna
Źródło zdjęć: © Fot. Defence.pk
Bomba termobaaryczna

Wystarczy odrobina rozsądku

Nie znaczy to, że każde czyszczenie komputera to igranie ze śmiercią. Warto jednak pamiętać o zachowaniu elementarnych środków ostrożności i czyścić komputer z dala od źródeł ognia w dobrze wentylowanych miejscach albo np. na balkonie. Warto również pamiętać, że „sprężone powietrze”, jakie kupimy w sklepie komputerowym za kilkanaście złotych, to zazwyczaj po prostu palny gaz.

Co zresztą nie jest żadnym sekretem – komplet ostrzeżeń i informację o zawartości znajdziemy zazwyczaj na etykiecie.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (6)