Co zrobicie dla darmowego Wi-Fi? Niektórzy zgadzają się nawet oddać swoje dziecko

Co zrobicie dla darmowego Wi-Fi? Niektórzy zgadzają się nawet oddać swoje dziecko
06.10.2014 12:23
Zdjęcie dziewczyny korzystającej z Wi-Fi pochodzi z serwisu Shutterstock
Zdjęcie dziewczyny korzystającej z Wi-Fi pochodzi z serwisu Shutterstock
Marta Wawrzyn
Marta Wawrzyn

Darmowe Wi-Fi przyciąga nas w magiczny sposób i sprawia, że tracimy rozum. Eksperyment, który przeprowadziło F-Secure razem z Europolem, udowadnia, że zaakceptujemy każde warunki korzystania z takiej sieci i na dodatek pokazujemy całemu światu swoje dane.

Dziennik Internautów pisze, że F-Secure zrobiło ciekawy eksperyment wraz z Europolem. Udowodniono w nim to, co właściwie i tak już wiemy: na widok darmowego Internetu potrafimy nieźle zgłupieć.

Widzą nasze dane? A niech sobie widzą!

W ramach tego nietypowego badania w Londynie postawiony został router. Z darmowego Internetu skorzystać mógł każdy, kto tylko zechciał. Efekt? Ludzie natychmiast się na niego rzucili, mimo że nikt z nich nie wiedział nawet, co to właściwie jest za hotspot. W ciągu pół godziny do sieci podłączyło się 250 urządzeń, większość prawdopodobnie uczyniła to automatycznie. 33 osoby aktywnie zaczęły korzystać z Internetu, nie dbając przy tym specjalnie o bezpieczeństwo.

Przechwycono 32 MB ruchu sieciowego. Ludzie robili wszystko, co robiliby w domu czy biurze, włącznie z przesyłaniem sobie maili i plików. Nie dbali przy tym specjalnie o bezpieczeństwo, ich dane były widoczne dla każdego. I zapewne nie byli wyjątkiem – darmowe Wi-Fi po prostu tak na nas działa. Widząc dostępną sieć, logujemy się do serwisów społecznościowych, wysyłamy e-maile, ba, nawet robimy przelewy internetowe. Mało kto zabezpiecza się, np. używając VPN-ów.

Zdjęcie neonu z napisem "Darmowe Wi-Fi" pochodzi z serwisu Shutterstock
Zdjęcie neonu z napisem "Darmowe Wi-Fi" pochodzi z serwisu Shutterstock

Oddam dziecko za darmowego hotspota

Autorzy eksperymentu zauważyli jeszcze jedną rzecz: wiele osób zgodzi się na najbardziej nawet absurdalne warunki korzystania z hotspota. Jeśli zgadzamy się polubić kawiarnię na Facebooku albo ograniczyć się do 15 minut, prawdopodobnie wszystko z nami w porządku. Ale są tacy, którzy wyrażą zgodę dosłownie na wszystko.

W ramach eksperymentu w Londynie wyświetlano użytkownikom sieci kompletnie idiotyczną stronę z warunkami korzystania. Aby móc się zalogować, trzeba było kliknąć, że zgadzamy się na oddanie dziecka albo domowego zwierzęcia w zamian za dostęp do Wi-Fi. Nie, nie wszyscy się zgodzili – ale sześć osób nie miało z tym problemu. Trudno powiedzieć, czy zdawali sobie sprawę, że to tylko żart, czy raczej automatycznie kliknęli, że się zgadzają. Tak czy inaczej, udowodnili, że homo sapiens głupieje na widok darmowej sieci.

I to dotyczy (prawie) wszystkich z nas, nie tylko tych, którzy są kompletnie nieświadomi zagrożeń, jakie niesie ze sobą korzystanie z Wi-Fi w miejscach publicznych. A to się spieszymy, a to szkoda nam zużywać transfer w komórce, a to musimy tylko sprawdzić jedną rzecz. Logujemy się do sieci, która akurat jest w pobliżu, nie myśląc zwykle o tym, że złodziej może przechwycić nasze dane. Nie ma co się dziwić, że czasem spotykają nas nieprzyjemne niespodzianki.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (8)