Fotowoltaika wykorzystuje panele słoneczne do zamiany energii promieniowania słonecznego na energię elektryczną. Proces ten przebiega dzięki zjawisku fotowoltaicznemu, w wyniku którego fotony uderzając w materiał półprzewodnikowy (najczęściej krzem) generują przepływ prądu. Energia ta może być wykorzystana na bieżąco lub magazynowana w akumulatorach.
Dla wielu osób instalacja fotowoltaiczna jest sposobem na uzyskanie niezależności energetycznej. Jednak, jak każda technologia, tak i ta ma swoje wady i problemy. Jednym z nich może być potencjalny wpływ na inne urządzenia elektryczne w domu.
Fotowoltaika a urządzenia elektroniczne
Czy instalacja fotowoltaiczna może wpłynąć na działanie komputerów i telewizorów? W praktyce, w większości przypadków, prawidłowo zainstalowany system fotowoltaiczny nie powinien mieć negatywnego wpływu na działanie tych urządzeń. Jednakże w pewnych okolicznościach mogą wystąpić problemy.
Jednym z możliwych scenariuszy jest zjawisko przeciążenia sieci elektrycznej. Kiedy system fotowoltaiczny produkuje więcej energii niż jest zużywane w danym momencie, nadmiar energii może być przepompowywany do sieci. W sytuacjach ekstremalnych może powodować to podwyższenie napięcia w sieci elektrycznej, co w efekcie prowadzi do zakłóceń w działaniu delikatnych urządzeń elektronicznych, takich jak telewizory czy lodówki.
Zagrożenia dla AGD związane z fotowoltaiką
- Pojawiają się zatem dwa zagrożenia - przekonywał w rozmowie z serwisem Gadżetomania.pl prof. Piotr Bilski, zastępca dyrektora ds. nauki Instytutu Radioelektroniki i Technik Informacyjnych Wydziału Elektroniki i Technik Informacyjnych Politechniki Warszawskiej.
- Czy stabilizacja napięcia działa poprawnie oraz czy napięcie nie będzie skrajnie wysokie. Ta druga kwestia nie powinna jednak zaistnieć - wymagałoby to próby obejścia ogólnych zasad i przepisów w celu znaczącego podniesienia napięcia sieciowego. Jeśli nie dojdzie sytuacji, kiedy napięcie będzie o wiele wyższe niż przewidywane w normach i przepisach, nie powinno być powodów do niepokoju - dodaje prof. Bilski.
Ekspert jednocześnie uspokaja, że wzrost napięć do poziomu 250-260 V nie powinien mieć żadnego wpływu na sprzęty RTV, ponieważ są one najmniej podatne na takie skoki. Bezpieczeństwo tych urządzeń wynika z tego, że telewizory, monitory czy komputery są zasilane z zasilaczy, które mają dużą tolerancję, jeśli chodzi o parametry wejściowe.
Przyczyny potencjalnych problemów
Wysokie napięcie w sieci jest jednak faktem, ale jego skutki odczują przede wszystkim właściciele instalacji fotowoltaicznych.
W Polsce, gdzie liczba instalacji fotowoltaicznych rośnie lawinowo, sieci elektroenergetyczne często nie nadążają z modernizacją. Skutkuje to nadmiernym wzrostem napięcia, co z kolei może prowadzić do automatycznego wyłączania się systemu.
Falowniki mają wbudowane zabezpieczenia, które wyłączają system, gdy napięcie osiągnie zbyt wysoką wartość. Przyczyn może być kilka: zbyt duża liczba mikroinstalacji podłączonych do jednej stacji transformatorowej, zbyt duża odległość do stacji zasilającej czy zbyt małe przekroje przewodów.
- Zagrożenie związane z (potencjalnie znacznym) zwiększeniem napięcia w sieci istnieje i jest związane z infrastrukturą, która nie jest obecnie np. przystosowana do masowego przesyłania energii od użytkownika końcowego do sieci średniego i wysokiego napięcia (jak to ma miejsce w przypadku instalacji fotowoltaicznych). To jednak zupełnie inna historia - podsumował prof. Piotr Bilski.
Sposoby zapobiegania awariom
Aby zapobiec potencjalnym awariom i zakłóceniom, użytkownicy systemów fotowoltaicznych mogą wdrożyć kilka strategii. Jednym z najprostszych, choć nieoczywistych sposobów jest użytkowanie urządzeń elektrycznych w godzinach największej produkcji energii, czyli w środku dnia. Może to być na przykład uruchamianie pralki czy zmywarki o tej porze.
Innym rozwiązaniem jest inwestycja w magazyny energii. Magazyny pozwalają przechowywać nadwyżki energii, które mogą być wykorzystywane w momentach niskiej produkcji. To nie tylko zmniejsza napięcie w sieci, ale także pozwala na lepsze zarządzanie własnym zużyciem energii. Dodatkowo, w przypadku wysokiego napięcia na jednej fazie, pomocne może być uruchomienie dodatkowego obciążenia na tej fazie, np. elektrycznego bojlera.