Czy jesteś bardziej skąpy czy bardziej zapobiegliwy?

Czy jesteś bardziej skąpy czy bardziej zapobiegliwy?23.04.2009 11:00
oszczedzanie
oszczedzanie
Sabina Stodolak

Wczoraj trafiłam na ciekawy post na blogu happiness-project.com, dotyczący tego w jaki sposób kupujemy. Okazuje się, że można wyróżnić (czy rzeczywiście?) dwie kategorie osób w roli konsumentów - tych którzy kupują za dużo (Over-Buyer) i tych którzy kupują za mało (Under-Buyer). Bycie w którejś z tych kategorii ma spore znaczenie dla naszego codziennego życia - spróbujmy więc odnaleźć się w tych wymiarach i przyjrzeć temu, jakie znaczenie ma sposób robienia zakupów na naszą codzienność.

Wczoraj trafiłam na ciekawy post na blogu happiness-project.com, dotyczący tego w jaki sposób kupujemy. Okazuje się, że można wyróżnić (czy rzeczywiście?) dwie kategorie osób w roli konsumentów - tych którzy kupują za dużo (Over-Buyer) i tych którzy kupują za mało (Under-Buyer). Bycie w którejś z tych kategorii ma spore znaczenie dla naszego codziennego życia - spróbujmy więc odnaleźć się w tych wymiarach i przyjrzeć temu, jakie znaczenie ma sposób robienia zakupów na naszą codzienność.

Kupowanie na zapas (Over -buyer) to:

  • kupowanie wielu wolno zużywających się produktów w opakowaniach ?rodzinnych\
  • korzystanie z promocji typu ?kup 15 płynów do czyszczenia toalety a dostaniesz dropsa gratis\
  • kupowanie gadżetów czy przedmiotów bo ?kiedyś i do czegoś\ na pewno się przydadzą
  • kupowanie produktów impulsowych (czyli ładowanie do wózka dodatkowego batonika podczas stania w kolejce)
  • chodzenie do sklepu z listą długą na kilometr
  • posiadanie w domu przynajmniej kilku puszek żywności ?na wszelki wypadek\
  • wyrzucanie żywności (bo się przeterminowała)
  • kupowanie prezentów bez myślenia o kimś konkretnym (na zasadzie ?to jest super, będzie jak znalazł na jakieś urodziny)
  • kupowanie środków czystości czy kosmetyków, bez sprawdzania ile jeszcze zostało w poprzednim opakowaniu

Bycie osobą kupującą na zapas sprawia że myślimy o sobie jako o osobie zapobiegliwej i odpowiedzialnej - i to jest w porządku. Z drugiej jednak strony, taka forma robienia zakupów sprawia że często wydajemy pieniądze na rzeczy których:

  • nie będziemy używać
  • zepsują się zanim zdążymy je wykorzystać
  • za jakiś czas będą tańsze (więc przepłacamy)

W szerszej perspektywie, takie zachowanie sprawia że pracujemy i zarabiamy a potem wydajemy pieniądze na niepotrzebne rzeczy. Można więc uznać, że poświęcamy część naszego czasu na bezsensowną pracę - bezsensowną, bo wynagrodzenie za tą pracę marnujemy. Innymi słowy - jeśli miesięcznie wydajesz 100 zł na rzeczy które nie są Ci potrzebne, to równie dobrze mógłbyś nie zarobić tej stówy (ale mieć za to jeden dzień wolnego więcej).

Kupowanie w sposób skąpy (under-buyer) to:

  • kupowanie tylko jednego opakowania czegoś, co używasz codziennie
  • sytuacje nagłego braku pasty do zębów, chleba, mleka itd
  • niechęć do kupowania rzeczy mocno wyspecjalizowanych (odplamiacz do krwi, krem na zrogowaciałe pięty, gumowa szczoteczka do czyszczenia butów z zamszu itd)
  • odkładanie kupowanie konkretnych produktów na później, kiedy już jesteś w sklepie (kupię to kiedy indziej)
  • odkładanie kupowania prezentów na ostatnią chwilę (po czym w końcu idziesz na urodziny z pustymi rękami)
  • nie kupowanie niczego co jest nowością rynkową i zaczęło być mocno reklamowane
  • częste wizyty w sklepie po jedną rzecz
  • częste zastępowanie jednych rzeczy innymi (olej do sałatki bo nie ma oliwy, szampon zamiast żelu pod prysznic)
  • wizyty u sąsiadów po jajko, szklankę cukru, szczyptę soli

Bycie osobą która kupuje w sposób opisany jako under-buyer (nie mogę znaleźć właściwego odpowiednika polskiego słowa- macie jakieś propozycje?) to wprawdzie brak sytuacji marnowania zarobionych pieniędzy, ale z drugiej strony ogromna strata czasu w kontekście konieczności biegania specjalnie po coś, co jest nam akurat w tej chwili niezbędne. To również dodatkowa frustracja w wielu sytuacjach. (np. kiedy podczas porannej kąpieli uświadomimy sobie że nie mamy już ani grama szamponu, a w domu nie ma nikogo kogo można wysłać na szybkie zakupy).

Odnajdujecie się w którymś z wymiarów? Macie większe tendencje do tego by kupować na zapas czy może często biegacie do nocnego bo właśnie skończyło Wam się mleko do kawy lub papier toaletowy? A może w niektórych sytuacjach działacie tak, a w innych inaczej? )Nie mogą oprzeć się wrażeniu że sporo kobiet prezentuje opcję over-buyer w kwestii odzieży...)

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)