Ekscytujesz się grami na Tesli? To jeszcze nic, ja gram na swoim piecu od lat

Strona głównaEkscytujesz się grami na Tesli? To jeszcze nic, ja gram na swoim piecu od lat
29.02.2020 00:43
Granie na sterowniku pieca na ekogroszek? Czemu nie!
Granie na sterowniku pieca na ekogroszek? Czemu nie!
Źródło zdjęć: © Jan Domański, gadzetomania
Jan Domański
Jan Domański

Co można robić w domowej kotłowni? Oczywiście doglądać palenia, wybierać popiół, dokładać opał, ale nie tylko. Kiedyś przeglądając menu od sterownika pieca znalazłem ciekawą opcję. Kto by pomyślał, że na takim sprzęcie znajdę fabrycznie zainstalowaną grę!

bESytXWt

Lata temu wszystko trzeba było robić ręcznie, później weszły proste sterowniki do pieców różnego typu, które od dawna są standardem, ale na rynku nie brakuje bardziej skomputeryzowanych modeli. W części egzemplarzy stosuje się nie tylko przyciski membranowe i proste ekrany rodem z kalkulatorów, ale i kolorowe dotykowe matryce wyglądające jak proste tablety.

Na czym by tu zagrać… Może na piecu?

Nawet mając tego świadomość zauważenie gry to coś zaskakującego. Nie jest ani przepiękna, ani mocno rozbudowana, ale to jednak gra na tak egzotycznej platformie jak piec na ekogroszek! Cóż, rozgrywka jest bardzo prymitywna.

381460655536160490
Źródło zdjęć: © Jan Domański, gadzetomania

Polega na odtworzeniu losowych sekwencji, w których "komputer" (czyli sterownik pieca) wybiera karty. Zaczynając od trzech zaznaczeń, z każdym stopniem gra dodaje jeden ruch więcej, ale nie do pierwotnego cyklu - zawsze jest zupełnie nowy. Co prawda to nie memory w odkrywanie i zapamiętywanie kart, ale w podobny sposób ćwiczy pamięć.

bESytXWv

Nic odkrywczego - technika po prostu się rozwija

Z jednej strony nie ma się czemu dziwić. Sterowniki do pieców mogą być znacznie bardziej zaawansowanymi urządzeniami niż wiele lat temu pojawiające się proste urządzenia przypominające kalkulator czy domofon. Sporo funkcji automatyzacji, zapisywanie statystyk na wykresach czasowych, ładne kolorowe menu z animacjami czy nawet w niektórych modelach możliwość zdalnego sterowania przez Internet lub wysyłanie SMSów z powiadomieniami.

381460655536357098
Źródło zdjęć: © Jan Domański, gadzetomania

W takim razie z technicznego punktu widzenia nie ma przeszkód, aby nie zaimplementować jakiejś gry, pewnie nawet bardziej zaawansowanej niż przytaczana. Z drugiej strony fakt, że można coś takiego zrobić, nie oznacza, że nie jest to zaskakujące. W końcu kto by wiązał piec i gry w jednym urządzeniu? To jak dodanie Tetrisa do routera WiFi, albo Cupheda do samochodu…

Chociaż nie. Przecież już dostaliśmy coś takiego. Tesla od zeszłego roku wspiera w swoich samochodach granie! Między innymi tytuły platformowe, wyścigowe czy klasyki z Atari. A to wszystko na komputerze pokładowym elektrycznych samochodów firmy Elona Muska. Są to o wiele bardziej zaawansowane produkcje niż prosta gra w zapamiętywanie kart, ale piec i tak był przed Teslą.

Why you should get gaming controller for Tesla

Gry w dekoderze TV jeszcze w ubiegłym wieku

Co ciekawe, to nie pierwsze podrygi w tym temacie, można je znaleźć nawet 20 lat temu. Pamiętam jak pod koniec lat ’90 dekoder satelitarnej Cyfry+ (obecnie Platforma Canal+) miał wbudowany przegląd kilku gier sterowanych pilotem. Tytuły zmieniały się kilka razy wraz z aktualizacjami dekodera pobieranymi z satelity. Mimo tak wielu lat wstecz i co za tym idzie zapewne mniejszej mocy obliczeniowej dekodera niż sterownika pieca, gry były bardziej zaawansowane.

bESytXWB

Nie pamiętam wszystkich, ale na pewno wśród nich można było znaleźć pokera czy zjazd po śniegu na sankach. Gry wczytywały się długo, ale część z nich naprawdę wciągała. Wtedy to było coś, teraz z technologicznego punktu widzenia nie ma efektu "wow", za to doświadczamy samego zdziwienia - "eh, gdzie to oni tych gier już teraz nie dodają".

Co przyniesie przyszłość?

Postępująca komputeryzacja coraz to nowych sprzętów będzie pozwalać na wrzucanie dodatkowych funkcji jak np. granie do urządzeń, o których nawet byśmy nie pomyśleli. Przecież kiedyś nawet komórki nie miały gier. Przed erą węża z Nokii i innych popularnych produkcji, komórki były tylko telefonami, niczym więcej.

W dobie powszechności smartfonów, smartbandów, smartwatchy, smart TV i nieśmiało pojawiających się w domach inteligentnych lodówek, robotów kuchennych czy pralek, coraz częściej możemy jako dodatkową małą funkcję dostrzegać fabrycznie zainstalowane gry. Możliwości już są, wystarczy pomysł projektantów. Nie trzeba będzie już hakować drukarki czy kasy z McDonald’s, aby pograć na nich w Dooma. To co następne? Może Angry Birds na zaawansowanej mikrofalówce?

Udostępnij:
bESytXWF
Komentarze (6)
bESytXXr