Finał Mistrzostw Świata w siatkówce za darmo. Bardzo zła decyzja Polsatu

Zdjęcie kibiców pochodzi z serwisu shutterstock.com
Zdjęcie kibiców pochodzi z serwisu shutterstock.com
Adam Bednarek

21.09.2014 14:54, aktual.: 10.03.2022 10:58

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Polska w finale Mistrzostw Świata w siatkówce. Polsat zmienił zdanie i finałową potyczkę jednak pokaże w otwartym kanale. Sukces? Niekoniecznie.

Gdzie ja żyję?! - pomyślałem sobie, gdy zobaczyłem zdjęcia ze wspólnego spotkania Bronisława Komorowskiego i Zygmunta Solorza - Żaka. Prezydent państwa namawia prywatnego biznesmena, żeby pokazł mecz “za darmo”. Głowa państwa angażuje się w tak błahą sprawę - absurdalna i zarazem niezwykle smutna sytuacja.

Polska - Brazylia za darmo

Ale absurdalnych sytuacji jest więcej. Polsat jednak pokaże finałowe starcie z Brazylią. Lud się cieszy, bo przecież oto zabiegał. Zastanawiam się jednak, co czują ci, którzy zapłacili za coś, co miało być tylko dla nich.

Oszustwo? To byłoby przesadą, ale nie da się ukryć, że to nie fair. Eksluzywna usługa przestaje nią być, a przecież obiecano co innego. Owszem, to “tylko” finał, reszte oglądali tylko ci, którzy wykupili usługę. Tyle że Polsat traci wiarygodność.

Obraz

Nie wiem, czy warto ufać tej stacji. Skoro ugięli się teraz, to kto wie, może przy następnej okazji też ustąpią. Jak się będzie naciskać bardziej, to za darmo obejrzy się mecze już od ćwierćfinału…

To jednak problem prezesa, nie nasz. Ale my, czyli widzowie, też mamy kłopoty. Właśnie zmarnowano świetną szansę, żeby uderzać w TVP tak mocno, jak się tylko da. Że uda się zburzyć mur. Zbliżyć do likwidacji tego niepotrzebnego tworu.

Tylko do Telewizji Publicznej należało mieć pretensje, że za Mistrzostwa Świata trzeba było płacić.

Bronisław Komorowski jak już tak bardzo chciał się z kimś spotykać, to powinien z prezesem TVP. I jak już prezydentowi tak bardzo zależało na zagraniu pod publiczkę, to Juliusza Brauna należało “grillować”.

Panie Juliuszu, to na Voice of Poland pieniądze są, a na siatkówkę nie ma? Niech no pan to wyjaśni mi i wszystkim Polakom. Dlaczego TVP tak nawaliło? Panie Juliuszu, słuchamy!

TVP niewinne

Ale TVP znowu się upiekło. To Polsat był zły, bo za usługę chciał pieniądze. To Polast był chciwy. TVP niby też złe, ale to Solorzowi brakuje pieniędzy, taki to zły człowiek. Właśnie tak reagował przecież Internet.

Obraz

Uderzając i naciskając na Polsat, zamiast na TVP, wszyscy zrobiliśmy sobie krzywdę. Polacy pokazali, że płatne usługi u nas będą miały bardzo pod górkę. I możemy wyrzucić do kosza zapewnienia, że jakby było tanio, to byśmy zapłacili.

Bzdura. Zawsze wam będzie coś nie pasować. Zawsze będzie za drogo. Bo jesteście przyzwyczajeni do patologicznego “za darmo”.

Polacy są dobrzy w teoretyzowaniu. Gdybaniu. “Gdyby seriale kosztowały 10 zł, to bym kupił”. Mamy wymagania, ale zapominamy, że wiele firm musi na siebie zarobić. Według mnie to nie przypadek, że Netfliksa w Polsce jeszcze nie ma.

Wydaje się, że to nie przypadek, że gigantów VOD w Polsce jeszcze nie ma. To, że Kinomaniak zarobił miliony, wcale nie musi oznaczać, że tyle zarobi też ktoś, kto będzie oferować filmy legalnie. Choćby z tego względu, że legalny dystrybutor nigdy nie będzie mógł pochwalić się taką ofertą jak piracki „sprzedawca”.

Prezesi oglądają wyniki takich badań i widzą, że Polacy mogą zapłacić za legalny dostęp do filmów, ale za 10-15 zł. No to firma mówi pas. Bo w tej cenie dobrej oferty przygotować się nie da.

Obraz

Taki scenariusz jest bardzo prawdopodobny. Wielu liczy na to, że Netflix wejdzie, będzie kosztować góra 15 zł, a ofertą przebije pirackiego Kinomaniaka. A przykład Francji i Belgii pokazał, że łatwo nadziać się na licencyjne przeszkody. Nie wszędzie można dostarczyć taką samą ofertę w tej samej cenie.

Netflix ucieka

Obawiam się, że Mistrzostwa Świata mogą odstraszyć potencjalne firmy oferujące filmy i seriale na żądanie. Powiedzcie szczerze - chciałoby wam się działać na tak kapryśnym rynku? Z widzami, dla których wszystko ma być za darmo, bo tak? Bo mnie się należy.

Po tym całym cyrku z płatnymi mistrzostwami, jako prywatny inwestor uciekłbym od Polski jak najdalej. Użerać się z ludźmi, którzy mieliby pretensję, że sezon serialu nie kosztuje 10 zł? Jak mogę mieć czelność zarabiać?!

Może jeszcze rozmawiać z prezydentem kraju? “No, panie prezesie, niech im pan włączy finał sezonu, oni tak bardzo to lubią”.

A w tym samym czasie Telewizja Polska będzie wydawać miliony i niczym się nie przejmować. Bo i czym? Konkurencją? Kasa z abonamentu i tak wpadnie. A jak będzie za mało, to się wprowadzi wyższy i obowiązkowy abonament. I po problemie.

W rozmowie ze mną Piotr Gnyp stwierdził, że cała ta sytuacja to dowód na to, że władza trafiła w ręce korporacji. Państwo niewiele może. A ja uważam, że jest wręcz odwrotnie.

Obraz

Prywatne korporacje są na smyczy państwowych instytucji. TVP nie musi nic robić, a wywiera ogromny wpływ. Telewizja Polska samym swoim istnieniem naciska. I cały czas uczy ludzi: “za darmo istnieje”. Korporacja musi się do tych zasad dopasować. Mimo że to zasady zaprzeczające idei wolnego, konkurencyjnego rynku.

Prywatne stacje są dodatkiem do Telewizji Publicznej. Nie jej rywalem. Tu nie ma żadnej konkurencji, to chora sytuacja. To Polsat powinien być zagrożeniem dla TVP. To publiczna instytucja powinna mieć nóż na gardle. Jest odwrotnie.

Szkoda, że Polsat się ugiął. Może akurat on na tej decyzji wiele nie straci, a wizerunkowo na pewno zyska. Ale to przykry dowód na to, że w Polsce idea “wszystko za darmo, mnie się należy” ma się bardzo dobrze.

A konsekwencje będą bardzo smutne. Dla nas, dla widzów.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (90)