Od stycznia 2022 roku zmieniają się przepisy dotyczące funkcjonowania instalacji fotowoltaicznych. W związku z tym od przyszłego roku oferta dla klientów indywidualnych będzie mniej korzystna. Jednak już teraz nadchodzące zmiany odbiły się na cenach instalacji.

bESWEKXV

Fotowoltaika w Polsce zyskuje na coraz większej popularności. Trudno się dziwić, patrząc na podwyżki cen prądu. Teraz instalacje fotowoltaiczne cieszą się jeszcze większym zainteresowaniem, co przekłada się na wzrost cen instalacji.

Obecnie wyprodukowaną przez panele energię można magazynować. Oznacza to, że nadprodukcję można było odzyskać, gdy panele nie pracowały, np. w nocy. W letnie i słoneczne dni można było wyprodukować naprawdę sporą ilość energii, którą można było wykorzystać, kiedy produkcja była niższa.

Te przepisy obowiązywać będą wszystkie instalacje zamontowane do końca grudnia 2021 roku. Dlatego wiele osób spieszy się, by zdążyć przed zmianą przepisów. Wzrost popytu wiąże się, jak zwykle ze wzrostem cen za instalację paneli słonecznych - obecnie przekraczają one nawet 5000 zł za 1 kW instalacji. Oznacza to wzrost cen nawet o tysiąc złotych.

bESWEKXX

Co się zmieni od stycznia 2022 roku? Fotowoltaika będzie funkcjonować na wolnym rynku producentów energii, co oznacza, że nadwyżki od razu trafią do ogólnej sieci. Co to oznacza? Brakującą energię (czyli np. w nocy) będziemy musieli odkupić. Oczywiście za cenę wyższą niż ta, którą otrzymaliśmy za przekazanie nadwyżki wyprodukowanej w ciągu dnia.

Nadwyżki będą skupowane po średniej cenie energii dla poprzedniego kwartału. Jak zauważa Komputer Świat, obecnie wynosi ona 256,22 zł/MWh, jednak za energię płaci się 667 zł/MWh. Tak więc osoby, które nie zdążą z instalacją paneli przed końcem tego roku, nie będą mogły liczyć na "darmowy prąd". Co więcej, wyprodukowane nadwyżki będą musieli odkupić po znacznie wyższej cenie, niż ta, za którą ją odsprzedali.

Komentarze (17)
bESWEKYT