Filmy w Wii? Za późno, za mało!
Konsolami DS i Wii Nintendo pokazało, że ma największe cojones w tym biznesie. Firma nie szła zgodnie za stadem, ale wyrwała się galopem na nowe, niezbadane ścieżki. Niestety szczególnie w przypadku stacjonarnej konsoli Wielkie N pokazało też, że z bardziej standardowymi możliwościami jest całkowicie na bakier. Wii nie odtwarzało i nadal nie odtwarza filmów DVD, nie ma chociażby najprostszego playera muzycznego, olewa (WIIIII!!!!) w większości przypadków granie po sieci itd. Dzisiaj w konsoli jest sklep internetowy z małymi gierkami robionymi specjalnie dla niej, ale do Xbox Live! mu daleko.