Google: antywirusy to 15% malware
Z najnowszego badania firmy Google możemy wysnuć jeden wniosek: cyberprzestępcy dawno odeszli od korzystania z dziur w oprogramowaniu. Teraz największą rolę odgrywa socjotechnika i zwykła głupota Internautów. Prym wiodą fałszywe programy antywirusowe i pop-upy informujące o rzekomym zainfekowaniu komputera. Spora osób daje się nabrać na fałszywki podstawiane przez przestępców. Czy ludzie naprawdę są tak głupi?
Z najnowszego badania firmy Google możemy wysnuć jeden wniosek: cyberprzestępcy dawno odeszli od korzystania z dziur w oprogramowaniu. Teraz największą rolę odgrywa socjotechnika i zwykła głupota Internautów. Prym wiodą fałszywe programy antywirusowe i pop-upy informujące o rzekomym zainfekowaniu komputera. Spora osób daje się nabrać na fałszywki podstawiane przez przestępców. Czy ludzie naprawdę są tak głupi?
Specjaliści z Google przez ostatnie trzynaście miesięcy monitorowali Sieć w poszukiwaniu niebezpieczeństw. Firma informuje, że w okresie od stycznia 2009 do lutego 2010, fałszywe oprogramowanie antywirusowe i pop-upy stanowiły 15% wszystkich szkodliwych programów, które udało się wykryć. To aż pięciokrotny wzrost w porównaniu z pierwszym przeprowadzonym badaniem.
Wśród domen przeanalizowanych przez Google, aż 11 tysięcy zajmowało się dystrybucją fałszywek. Fałszywki przygotowane przez hakerów są w stanie upodobnić się do prawdziwego oprogramowania zainstalowanego na komputerze ofiary. Rosnąca popularność tego typu serwisów jest zdumiewająca. Kto przy zdrowych zmysłach klika w napis "virus found" zaraz przy filmie dla dorosłych?
Źródło: cnet.com