Jak się bawi Kim Dotcom? [wideo]

Jak się bawi Kim Dotcom? [wideo]29.04.2012 20:00
Kim Schmitz za kierownicą swojego Mercedesa (Fot. YouTube.com)
Kim Schmitz za kierownicą swojego Mercedesa (Fot. YouTube.com)

Kim Dotcom, choć nikogo nie zabił, może zostać skazany na karę więzienia tylko o rok krótszą od mordercy 77 osób, Andersa Breivika. Zanim międzynarodowa akcja doprowadziła do aresztowania Dotcoma, założyciel serwisu Megaupload wielokrotnie udowadniał, że potrafi korzystać z życia. W serwisie YouTube umieścił niedawno ciekawy film. Co na nim robi?

Kim Dotcom, choć nikogo nie zabił, może zostać skazany na karę więzienia tylko o rok krótszą od mordercy 77 osób, Andersa Breivika. Zanim międzynarodowa akcja doprowadziła do aresztowania Dotcoma, założyciel serwisu Megaupload wielokrotnie udowadniał, że potrafi korzystać z życia. W serwisie YouTube umieścił niedawno ciekawy film. Co na nim robi?

Umieszczony przez Kima Dotcoma, a właściwie Kima Schmitza film to zapis jego zabaw na 21-kilometrowym torze w Nürburgringu. Dotcom nie poprzestał jednak na wynajęciu toru - w końcu ściganie się z własnym rekordem nie jest tak ekscytujące, jak rywalizacja z prawdziwym przeciwnikiem. Poza Dotcomem, na torze znalazł się jego współpracownik z Megauploadu, Finn Batato oraz były mistrz F1, Kimi Räikkönen.

Jako sprzęt do wyścigów posłużyły, należące do szefa Megauploadu, trzy ze stu wyprodukowanych Mercedesy CLK  DTM AMG (w tym artykule znajduje się kompletna lista samochodów Kima Dotcoma). Zarejestrowane w Nowej Zelandii, na niemieckim torze zwracały uwagę tablicami GOOD, AND i EVIL.

W zrealizowaniu filmu wzięło udział ponad 100 osób, 2 helikoptery, dwa samochody z kamerami i jeden samolot, a inspiracją do jego nakręcenia były dla Kima wyścigowe gry wideo.

Dotcom zaznacza, że pokazany film nie jest ostateczną wersją relacji z zabawy – plik z wersją finalną znajduje się wciąż na niedostępnym koncie na serwerach Megaupload, za które – mimo zamknięcia serwisu – wciąż trzeba płacić. Podatnicy, prawdopodobnie amerykańscy, płacą kilka tysięcy dolarów dziennie za hosting w oczekiwaniu na decyzję, co stanie się z plikami, umieszczonymi przez użytkowników na kontach w serwisie Megaupload.

Nie mnie oceniać, czy Dotcom jest przestępcą – nad potwierdzeniem lub oddaleniem zarzutów głowią się zapewne legiony prawników. Moje zdziwienie budzi jednak potraktowanie Dotcoma podczas aresztowania jak groźnego bandziora. Cóż, widocznie w świetle współczesnego prawa popełnił zbrodnię straszniejszą, niż morderstwo – odważył się być solą w oku przemysłu rozrywkowego.

Kim Dotcom on the Ring!

Źródło: Jalopnik

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)