Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Najlepsza temperatura w sypialni to ok. 18,3°C. Lekarze wskazują przedział 16–20°C jako najwygodniejszy dla większości dorosłych. Dla niemowląt zaleca się nieco cieplej.
Najlepszy sen sprzyja chłodna sypialnia. Optimum to ok. 18,3°C. Specjaliści podkreślają, że większości osób odpowiada 16–20°C. Zbyt wysoka temperatura męczy i utrudnia zasypianie, a zbyt niska potrafi skrócić fazy snu i pogorszyć samopoczucie rano.
Temperatura a rytm dobowy
Sen reguluje rytm okołodobowy. Na ok. dwie godziny przed snem ciało zaczyna się ochładzać wraz ze wzrostem melatoniny. Obniżenie nastawy termostatu wzmacnia ten naturalny sygnał. Zbyt ciepła sypialnia zakłóca termoregulację i sprzyja zmęczeniu.
U niemowląt preferowana jest sypialnia o 1–2°C cieplejsza, do ok. 20,5°C. Ich organizm silniej reaguje na wahania temperatury. Zalecane jest certyfikowane ubranko do snu i rezygnacja z koców. Rodzice mogą kontrolować ciepłotę, dotykając brzuszka lub karku.
Wyższa temperatura ciała wiąże się ze spadkiem snu wolnofalowego i niższą subiektywną jakością snu. Gdy organizm słabo oddaje ciepło przez dłonie i stopy, rośnie ryzyko trudności z zaśnięciem. Duża różnica między korpusem a kończynami oznacza gorszą efektywność snu.
Podczas REM organizm prawie nie reguluje temperatury (mniej pocenia i dreszczy), więc upał skraca czas REM. Zimno zwykle mniej szkodzi niż wysoka temperatura, ale również potrafi zaburzać REM i ciśnienie krwi, co odbija się na regeneracji i odporności.
Co pomaga w praktyce:
- ustaw termostat na 16–20°C;
- wietrz sypialnię przed snem;
- noś lekką, przewiewną piżamę;
- zadbaj o ciemność i ciszę;
- trzymaj stałe pory snu, ogranicz kofeinę i alkohol wieczorem.
Wsparciem jest też higiena snu: regularne godziny, aktywność o właściwej porze, kontrola światła dziennego. Te nawyki stabilizują zegar biologiczny i ułatwiają utrzymanie właściwej temperatury snu.