Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Sarin to bezbarwny, bezwonny środek paraliżujący, który może uśmiercić w kilka minut.
Sarin atakuje ośrodkowy układ nerwowy i paraliżuje mięśnie oddechowe. CDC opisuje, że ofiary umierają przez uduszenie. Objawy pojawiają się błyskawicznie po wdychaniu, wolniej po kontakcie ze skórą, ale przebieg zatrucia szybko się nasila.
Najważniejsze zagrożenia: objawy i dawki
- nudności, bóle głowy, niewyraźne widzenie, ślinotok,
- drgawki, bezdech, utrata przytomności,
- trwałe uszkodzenia płuc, oczu i układu nerwowego. OPCW wskazuje, że ok. 200 mg we wdychanym aerozolu może zabić w kilka minut.
WHO podkreśla, że sarin jest 26 razy bardziej śmiertelny niż cyjanowodór. "Wystarczy rozpylenie kropli wielkości ukłucia szpilką, by zabić człowieka" - czytamy w opisie organizacji. Gaz nie ma smaku, zapachu ani koloru, a do jego wytworzenia wystarczą proste techniki chemiczne.
Utrzymywanie się w środowisku
Sarin jest cięższy od powietrza i może zalegać do sześciu godzin. Po uwolnieniu grozi skażeniem żywności i wody. Kontakt przez skórę daje pierwsze objawy po ok. pół godzinie, po czym stan poszkodowanego gwałtownie się pogarsza.
Substancję opracowano w 1938 r. w Niemczech jako pestycyd. Nazwa pochodzi od Schradera, Ambrosa, Ruedigera i Van der Linde. Szybko trafiła do arsenałów wojskowych. Historia zna jej użycie m.in. w Halabadży w 1988 r., w tokijskim metrze w 1995 r. oraz podczas wojny domowej w Syrii w 2013 r.
Koniec deklarowanych zapasów
7 lipca 2023 r. unieszkodliwiono rakietę M55 z sarinem: przebito, opróżniono i spalono ładunek. W ocenie "Science Alert" wydarzenie to oficjalnie zakończyło "stosowanie tej broni chemicznej przez ludzkość". - Po raz pierwszy organ międzynarodowy potwierdził zniszczenie całej kategorii zadeklarowanej broni masowego rażenia - oświadczył podsekretarz William A. LaPlante.