Jesień na rowerze - w co się ubierać?

Strona głównaJesień na rowerze - w co się ubierać?
02.11.2010 20:00
na rower jesienią
na rower jesienią
Kira Czarczyńska
Kira Czarczyńska

W listopadzie większość "letnich rowerzystów" skrzętnie chowa już swoje dwukołowce w garażach, piwnicach i na strychach. Będą tam sobie czekać do cieplejszych dni wiosny.

Oczywiście jednak, wcale nie trzeba tego robić. Na rowerze świetnie jeździ się także jesienią, a nawet zimą. Powstaje jednak kilka problemów, z których pierwszy brzmi: w co się ubrać...? Spodnie i koszulka już niestety nie wystarczą.

W listopadzie większość "letnich rowerzystów" skrzętnie chowa już swoje dwukołowce w garażach, piwnicach i na strychach. Będą tam sobie czekać do cieplejszych dni wiosny.

Oczywiście jednak, wcale nie trzeba tego robić. Na rowerze świetnie jeździ się także jesienią, a nawet zimą. Powstaje jednak kilka problemów, z których pierwszy brzmi: w co się ubrać...? Spodnie i koszulka już niestety nie wystarczą.

Jesienią spotykamy się z kilkoma różnymi problemami:

  • po pierwsze - jest chłodno, a nawet zimno; rano temperatura może być niewiele wyższa od 0'C
  • po drugie - często pada albo pokropuje deszcz
  • po trzecie - mimo, że jest zimno i mokro, na rowerze i tak się spocimy

Teoretycznie przydałaby się więc przeciwdeszczowa, oddychająca kurtka. Po przetestowaniu różnych opcji jednak mam wrażenie, że coś takiego w ogóle nie istnieje - trzeba więc szukać innych rozwiązań.

Generalna zasada: im szybciej jeździsz - tym cieńsze ubranie.

Samo poruszanie się na rowerze dostarcza nam sporego zastrzyku ciepła - latem jadąc szybko, solidnie się pocimy. Zimą również, jeżeli ubranie będzie zbyt ciężkie, dojedziemy na miejsce mokrzy jak po prysznicu. Jest to o tyle niebezpieczne, że jak tylko przestaniemy się ruszać, zaczniemy marznąć - i błyskawicznie się przeziębimy.

Kiedy jeździsz okazyjnie i nosisz "normalne" ciuchy...

Zawsze ubieramy się "na cebulkę". Jedna warstwa odzieży nie da nam odpowiedniej ochrony przed zimnem i wiatrem, który będzie teraz dużo chłodniejszy niż latem. Ważne są rękawiczki, czapka, ochrona szyi - o ile chodząc piechotą możemy aż tak nie odczuwać marznięcia dłoni czy głowy, o tyle jadąc rowerem poczujemy to natychmiast.

Najważniejsza będzie dobra, przeciwdeszczowa kurtka, z przedłużonym tyłem i dość obcisłą. Luźniejsze będą "zbierać" powietrze, co jest mocno niewygodne. Jeśli kurtka będzie dobrze chroniła także przed wiatrem, można pod nią założyć polar, który da nam potrzebne ciepło.

Buty nie muszą się w zasadzie jakoś mocno różnić od tych letnich - powinny być jedynie cieplejsze i w miarę możliwości chronić przed wilgocią. Warto kupić sobie narciarskie albo "wojskowe" skarpety, nie tylko świetnie ocieplają, ale także potrafią zwykle dostatecznie odprowadzać wilgoć od stopy.

Kiedy jeździsz bardziej sportowo...

W zasadzie jeżeli jeździcie bardziej profesjonalnie, to nie ma przeważnie potrzeby doradzać odpowiednich ciuchów. Każdy dobiera sobie to, co mu akurat odpowiada - wybór strojów rowerowych jest bardzo porządny, ceny też mają sporą rozpiętość, a i tak o słuszności wyboru przekonamy się dopiero po godzinie na siodełku w nieprzyjemnych warunkach pogodowych.

Warto jednak pamiętać, że jeśli nie jesteśmy typowo sportowcami, to należy skrócić czas jazdy i dać sobie nieco czasu na przywyknięcie do niższych temperatur oraz ewentualnego deszczu.

Udostępnij:
Komentarze (0)