John McAfee, twórca legendarnego antywirusa, ścigany za morderstwo

Strona głównaJohn McAfee, twórca legendarnego antywirusa, ścigany za morderstwo
13.11.2012 13:17
John McAfee
John McAfee
Wojtek Wowra
Wojtek Wowra

Pewnie niektórzy z Was napiszą w komentarzach, że to historia rodem z "Faktu". Ale i tak zdecydowałem się ją Wam przedstawić, bo to okazja, aby przypomnieć losy człowieka, który wspiął się na najwyższego konia, by następnie z hukiem z niego zlecieć.

Pewnie niektórzy z Was napiszą w komentarzach, że to historia rodem z "Faktu". Ale i tak zdecydowałem się ją Wam przedstawić, bo to okazja, aby przypomnieć losy człowieka, który wspiął się na najwyższego konia, by następnie z hukiem z niego zlecieć.

Z wczorajszych doniesień wynika, że John McAfee jest ścigany listem gończym i podejrzany o zamordowanie człowieka w Belize - niewielkim państewku w Ameryce Środkowej.

Ofiarą jest niejaki Gregory Faull, który został zastrzelony w swoim domu w nocy z soboty na niedzielę lokalnego czasu. Faull już wcześniej miał zatargi z twórcą znanego antywirusa. Skarżył się policji na agresywne zachowanie Johna McAfee.

Zachodnie blogi donoszą, że McAfee żyje w Belize od pewnego czasu i większość dni spędza na eksperymentowaniu z kolejnymi narkotykami. Przyczyną zastrzelenia Faulla miała być z kolei kłótnia o... psa (informacja nieoficjalna).

Całe zajście to tak naprawdę finał wieloletniego upadku informatycznego geniusza. McAfee swoją karierę zaczynał w latach 60. w Instytucie Studiów Kosmicznych NASA w Nowym Jorku. Potem pracował m.in. w Xeroksie i Lockheedzie.

W 1987 r. powstała firma McAfee Associates, która stworzyła popularny do dziś program antywirusowy. W 1994 r. John McAfee sprzedał swoje udziały w przedsiębiorstwie i całkowicie wycofał się z branży informatycznej.

W tym okresie dysponował majątkiem szacowanym na ok. 100 mln dolarów. Inwestycje nie szły mu za dobrze, bo w 2009, m.in. wskutek kryzysu, jego fortuna skurczyła się do raptem 4 mln.

[solr id="gadzetomania-pl-319589" excerpt="1" image="1" words="20" _url="http://gadzetomania.pl/4480,czarna-gwiazda-jeszcze-cyberprzestepczosc-czy-juz-cyberwojna" _mphoto="osetia2-319589-135x84-aa19985eb9.jpg"][/solr][block src="solr" position="inside"]4645[/block]

Tymczasem firma McAfee rozwijała się bardzo dynamicznie. W 2010 r. kupił ją Intel. Zapłacił 7,7 mld dolarów (to więcej niż Disney dał Lucasowi za "Gwiezdne wojny").

Twórca kultowego antywirusa zajmował się w międzyczasie pisaniem książek o jodze. Popadł też w lekką paranoję - uważał, że polują na niego czołowi światowi hakerzy, komputery kupował przez znajomych, a IP zmieniał kilka razy dziennie.

W maju 2012 r. McAfee został zatrzymany pod zarzutem nielegalnej produkcji leków i posiadania broni bez zezwolenia. Policjanci zastali go w towarzystwie jego 17-letniej partnerki. Potem zarzuty wycofano.

Teraz John McAfee ma kolejne problemy z prawem. Nie wiadomo, czy zamordował Faulla. Miał z nim jednak pewne zatargi, więc policja odkryła motyw. Informatyczny geniusz uważa, że jest niewinny i że stróże prawa chcą go zabić.

Historia Johna McAfee pasuje nie do informatyka i biznesmena, ale raczej do jednej z tych kiczowatych gwiazdek popu, którym woda sodowa uderza do głowy, gdy tylko dostają przelew na pierwszy milion. Smutne.

Źródło: Mashable

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)