Karabinek ukraińskiej produkcji. Używają go jednostki specjalne

Strona głównaKarabinek ukraińskiej produkcji. Używają go jednostki specjalne
14.03.2022 13:00
Ukraińskie jednostki specjalne używają karabinku krajowej produkcji
Ukraińskie jednostki specjalne używają karabinku krajowej produkcji
Źródło zdjęć: © Twitter | C Squadron

Ukraińcy odpierający rosyjską inwazję korzystają nie tylko ze sprzętu dostarczanego przez inne kraje, ale także z zaawansowanej broni krajowej produkcji. Jedną z nich jest karabinek o nazwie "Maljuk" (pol. "Dziecko"), używany przez ukraińskie jednostki specjalne.

O karabinku automatycznym "Maljuk" (Малюк) produkowanym przez firmę INTERPROINVEST z Kijowa pisaliśmy przy okazji przeglądu sprzętu używanego przez ukraińskie jednostki specjalne. Rzeczona broń to przeprojektowany do formatu bezkolbowego AK-74, nad którym pracowano od 2005 r. Po raz pierwszy wersja tego karabinku została zaprezentowana siedem lat temu.

Broń ukraińskich sił specjalnych

Masa "Maljuka" wynosi 3,8 kg, a jego długość wraz z lufą to 712 mm. Podobnie jak inne karabiny typu AK, na których został oparty, dostępne są wersje dostosowane do naboi 7,62x39mm i 5,45x39mm oraz do standardowej amunicji NATO 5,56x45mm.

Największą zaletą "Maljuka" jest bezkolbowy układ konstrukcyjny bullpup, w którym komora zamkowa znajduje się za mechanizmem spustowym. "Główną ideą bullpup jest zmniejszenie całkowitej długości, dzięki czemu broń jest poręczniejsza w ciasnych przestrzeniach, bez konieczności poświęcania długości lufy. Krótsza lufa zwykle przekłada się na gorszą balistykę i gorszą celność, ponieważ pocisk ma mniej czasu na nabranie prędkości i ustabilizowanie się przed wystrzeleniem" – zwraca uwagę serwis The War Zone.

Według ukraińskiego producenta "Maljuk" został zaprojektowany tak, żeby mogły korzystać z niego zarówno osoby praworęczne, jak i leworęczne. W przeciwieństwie do innych AK w trakcie strzelania nie dochodzi do poruszania się rączki przeładowania. Maksymalny zasięg broni wynosi 500 m.

No fly zone nad Ukrainą? Generał wyjaśnia obawy NATO

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie