Klient kontra TP SA: Chcesz mieć Internet? To pilnuj swoich kabli!

Czas uzbroić się i ruszyć pilnować kabli? (Fot. Flickr/ The U.S. Army/Lic. CC by)
Czas uzbroić się i ruszyć pilnować kabli? (Fot. Flickr/ The U.S. Army/Lic. CC by)
Michał Michał Wilmowski

21.07.2012 13:46

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jesteś klientem Telekomunikacji Polskiej i zależy Ci na tym, żeby mieć Internet? Lepiej pilnuj swoich kabli. W przypadku kradzieży takiego kabla łatwo nie będzie. Na Wykopie pojawiła się właśnie historia ku przestrodze, która wygląda jak z innej epoki.

Jesteś klientem Telekomunikacji Polskiej i zależy Ci na tym, żeby mieć Internet? Lepiej pilnuj swoich kabli. W przypadku kradzieży takiego kabla łatwo nie będzie. Na Wykopie pojawiła się właśnie historia ku przestrodze, która wygląda jak z innej epoki.

Wydawałoby się, że takie rzeczy już się nie zdarzają – a jednak. Na Wykopie można dziś znaleźć pełną mocnych słów wypowiedź klienta TP SA z Poznania. Wykopowicz ten ma poważny kłopot: w nocy z 5 na 6 lipca ktoś na jego osiedlu ukradł kable, odcinając kilkanaście mieszkań, bank, aptekę i salon medyczny od Sieci.

Klienci zadzwonili na infolinię, przedstawili swoją sytuację i usłyszeli, że będą czekać 48 godzin, bo tyle czasu ma zgodnie z regulaminem firma na naprawę. Po 72 godzinach nic się nie zmienia, więc trzeba zadzwonić jeszcze raz. Z komórki, po komercyjnych stawkach, bo telefon stacjonarny oczywiście też nie działa.

Infolinia tłumaczy, że najpierw Internet odzyskają firmy, a dopiero potem klienci indywidualni. Nieważne, że klient indywidualny potrzebuje Sieci do pracy – musi czekać i już. Klient, który zresztą jest dziennikarzem, dzwoni więc w końcu do rzeczniczki TP SA w Poznaniu, Marii Piechockiej.

I co słyszę od rzeczniczki Piechockiej? Tak, panie redaktorze, ukradli kable, to dla firmy są wielkie koszty, więc nie wiedzą, kiedy naprawią. A w ogóle jakby klienci pilnowali kabli, to by Internet był.

Pytam, czy mamy wystawiać jakieś straże w piwnicy, powołać jakąś milicję obywatelską. Na co rzeczniczka TP SA oznajmia: Na Śląsku klienci pilnują, by kabli nie kradli, i Internet mają.

W końcu rzeczniczka oznajmiła, że do 31 lipca wszystko zostanie naprawione, a każdy poszkodowany klient otrzyma list z przeprosinami, zwrot abonamentu i wynikające z regulaminu odszkodowanie.

Po 10 dniach przeprosin nie ma, odszkodowania nie ma i co gorsza Internetu też nie ma. Jest za to faktura z wezwaniem, żeby zapłacić abonament z góry za sierpień.

Epilog całej historii jest taki, że po jeszcze kilku telefonach nieszczęsny klient usłyszał, że przed 31 sierpnia Internetu nie odzyska. Czyli naprawa jednego przerwanego kabla potrwa niemal dwa miesiące.

Źródło: Wykop

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (1)