Laserem w żołnierzy U.S. Air Force

Armia Stanów Zjednoczonych zastanawia się jak wykorzystać laser. I wcale nie chodzi tutaj o nowy rodzaj śmiercionośnej broni, ale o wykorzystanie światła w leczeniu ran odniesionych na polu walki.

Laserem w żołnierzy U.S. Air Force 1Fot. na licencji Creative Commons; flickr.com/by The U.S. Army

Armia Stanów Zjednoczonych zastanawia się jak wykorzystać laser. I wcale nie chodzi tutaj o nowy rodzaj śmiercionośnej broni, ale o wykorzystanie światła w leczeniu ran odniesionych na polu walki.

Całość wykorzystywać ma efekt fotochemiczny, który umożliwia rozrywanie wiązań chemicznych bez nagrzewania tkanek, dzięki temu możliwa będzie rezygnacja z szwów, zwykle używanych do leczenia ran na skórze. Lasery mogą zostać użyte także przy leczeniu nerwów, ścięgień, naczyń krwionośnych, a nawet rogówek.

"Nasze rozwiązanie przynośi znacznie lepsze efekty leczenia, niż konwencjonalne metody", mówią odpowiedzialni za projekt lekarze z Massachusetts General Hospital.

Początkowo rana traktowana jest róż bengalski, a następnie naświetlana zielonym światłem, które absorbowane jest przez barwnik. Dzięki temu możliwe jest wiązanie białka na powierzchni tkanej i odnowienie więzi kolagenowych bez konieczności ogrzewania skóry. Ciekawe jak szybsze leczenie sprawdzi się w warunkach bojowych. No i kiedy dostępne będzie dla zwykłych śmiertelników.

Źródło: smartplanet

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE