Lifelogging. Jeśli można ułatwić sobie życie, to dlaczego tego nie robić?

Od słuchawek sprawdzających puls po monitorujące wszystko Mother – gadżety chcą o nas wiedzieć absolutnie wszystko.

Lifelogging. Jeśli można ułatwić sobie życie, to dlaczego tego nie robić? 1

Artykuł jest częścią dyskusji na temat tego, czy śledzenie naszego życia nie zaszło za daleko. Kliknij tutaj, aby przeczytać opinię Marcina Sikory z magazynu "Stuff Polska".

Dyskusja sprowadza się do kwestii prywatności. Czy jesteśmy w stanie z niej zrezygnować (znowu) dla wygody? Ja częściowo jestem i wierzę, że zebranie i przeanalizowanie moich nawyków, a potem wyplucie na tej podstawie, dajmy na to, ofert nie jest niczym złym. A przynajmniej jeśli zestawi się to z tym, co dostaję w zamian: wiedzę o sobie i odpowiednią motywację do działania.

Zdaję sobie jednak sprawę, że to niepopularny pogląd, bo ja nie lubię też internetowych AdBlocków (uważam, że wydawcom i twórcom należą się pieniądze), a nawet płacę

pieniędzmi za gry, filmy i seriale. Bo o to tak naprawdę chodzi, prawda? O to, że ludzie

boją się, że kiedy te wszystkie urządzenia zaczną w końcu działać tak, jak powinny i mierzyć absolutnie wszystko: od liczby kroków, które dziennie stawiamy, po liczbę drinków, które wieczorem wypijamy, to złe korporacje nie powstrzymają się przed wykorzystaniem tej wiedzy do celów innych niż plan treningu czy diety.

Lifelogging. Jeśli można ułatwić sobie życie, to dlaczego tego nie robić? 2

Złośliwi twierdzą, że nie trzeba gamifikować sobie życia, żeby wziąć się w garść, a jeśli sami przestaniemy się kontrolować, licząc na to, że gadżety będą liczyć nasze działania za nas, to nas to ogłupi. Możliwe. Ja nie mam czasu i możliwości, żeby analizować swój sen (a są aplikacje i urządzenia, które zrobią to za mnie). Chcę wiedzieć, ile procent i minut zostało mi do końca rozdziału w książce i odkąd mam taką wiedzę na tacy, czyta mi się przyjemniej (i czytam więcej).

Chciałbym porównywać kolejne dni, tygodnie i miesiące i dumać, czy byłem lepszy w wybranych przeze mnie godzinach czy gorszy, tak jak teraz dumam sobie nad Google Analitycs. Wszystko zależy od tego, jak się ich używa. Chciałbym mieć jeden gadżet, który będzie zawsze ze mną i na koniec powie mi, ile kalorii spaliłem, ale też na przykład, jak wydawałem pieniądze (pozwoli oszczędzać) czy ile czasu spędziłem na Facebooku (żebym mógł go stopniowo ograniczać, bo przesadzam).

Decyzję o tym, czy wykorzystam możliwość porażenia się prądem, gdy zapalę jedenastą fajkę, zjem o jednego ziemniaka za dużo albo położę się spać za wcześnie, nie wykorzystując całego swojego potencjału danego dnia – czy to w kwestii aktywności fizycznej czy umysłowej, zostawię sobie do czasu, gdy taki supersmartgadżet w końcu się pojawi (bo nie wątpię, że to nastąpi). Szczerze? Znam siebie i… nie wykluczam takiej możliwości.

Artykuł jest częścią dyskusji na temat tego, czy śledzenie naszego życia nie zaszło za daleko. Kliknij tutaj, aby przeczytać opinię Marcina Sikory z magazynu "Stuff Polska".

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟