Logitech G513 z przełącznikami Romer-G i lotniczy stop - pierwsze wrażenia

Pierwsze kilka godzin z niezabudowaną klawiaturą i podkładką pod nadgarstki zapowiadało się na koszmar i frustrację. Po kilku dniach zrozumiałem jednak fenomen Logitech G513. Gdzie był tak wygodny układ przez całe moje życie?

Logitech G513 z przełącznikami Romer-G i lotniczy stop - pierwsze wrażenia 1
Arkadiusz Stando

Klawiatura Logitech G513 Carbon Tactile z przełącznikami Romer-G to dla mnie spora nowość. Po pierwsze, nigdy wcześniej nie spotkałem się z klawiaturą mechaniczną bez ramki, ani nie korzystałem z klawiatur o nie przyłączanej podkładce. Zawsze jedno i drugie wydawało się niepotrzebnym i kiepskim rozwiązaniem. Ale o tym później, te klawisze są zbyt fascynujące.

Geniusz Logitecha - przełączniki Romer-G

Mówią o nich różnie, ale dla mnie przełączniki typu Romer-G to absolutne zwycięstwo. Czasem nawet dosłownie. Nie wiem jeszcze, jak spiszą się na dłuższą metę, jednak pierwsze wrażenia są pełne pozytywów. Przede wszystkim, jak podaje producent, Romer-G są około 25% szybsze od standardowych przycisków sprężynowych.

Nie wymagają też zbyt dużej, ani zbyt małej siły ucisku do działania. Uczciwie można stwierdzić, że działają tak, jak w każdej dobrej klawiaturze mechanicznej. Podobno są też o "40% bardziej wytrzymałe", ale to raczej ciężko zweryfikować - nigdy w życiu nie zniszczyłem klawiatury, a korzystałem z nich sporo.

Póki co jest świetnie

Ładna, zgrabna i łatwo ją czyścić

Wykonanie tego sprzętu jest na pozór proste, a jednak piękne. Pokrycie klawiatury, wykonane ze stopu używanego w lotnictwie (aluminium+magnez 5052) pozwala mi nie patrzeć tylko i wyłącznie na plastik, jak w większości klawiatur. Musicie przyznać, że wygląda powalająco. Szczególnie w połączeniu ze stałym podświetleniem RGB w kolorze #00dbff.

Przyciski wykonane są z materiału, który nie powoduje zmęczenia palców, a jednocześnie dostatecznie amortyzuje ruch. Nie posiadają żadnego wyżłobienia, a mimo to nawet podczas intensywnej rozgrywki dobrze trafiamy w we właściwe przyciski.

Bezramkowy układ klawiszy daje nie tylko możliwość wymiany każdego z nich, za pomocą dołączonego zestawu, ale też pozwala szybko i łatwo wyczyścić klawiaturę. Żaden paproch, włos, czy cokolwiek jeszcze znajdujecie w swoich klawiaturach, wam nie umknie. Wystarczy dosłownie ją wytrzepać, tudzież użyć sprężonego powietrza. Brak ramek wokół przycisków pozwala pozbyć się każdego zanieczyszczenia.

Co jeszcze na plus, Logitech G513 posiada dodatkowe wejście USB. Na pierwszy rzut oka nawet go nie widać. Zostało umieszczone z tyłu klawiatury i zupełnie nie przeszkadza podczas codziennego korzystania. Za to można w niej podłączyć na przykład adapter Bluetooth do bezprzewodowej myszy - co w przypadku używanej przeze mnie aktualnie G502 Lightspeed jest genialnym rozwiązaniem. Malutkie urządzenie świetnie się tam odnajduje.

Logitech G513 z przełącznikami Romer-G i lotniczy stop - pierwsze wrażenia 2

Podkładka jest 10/10

Choć na początku byłem pełen niepokoju, gdy zorientowałem się, że nie da się jej doczepić do klawiatury, to negatywne nastawienie szybko zamieniło się w pozytywne uczucia. A to głównie dzięki umieszczonym u jej podstawy gumowym nóżkom, które nie pozwalają jej na zbędny ruch.

A więc podkładka sama się nie ruszy, ale za to my możemy ją przestawić. Świetnie. To dobre rozwiązanie, bo zależnie od tego, jaką pozycję przy biurku przyjmiemy, możemy inaczej ustawić podkładkę.

Logitech G513 z przełącznikami Romer-G i lotniczy stop - pierwsze wrażenia 3

Ale czy jest wygodna?

Na to pytanie odpowiedź jest krótka - tak. Pod pokryciem z eko-skóry, kryje się pianka zapamiętująca kształt. Szybko powraca więc do swojej oryginalne formy. A to skutkuje nam podobne odczucia za każdym razem, gdy z niej skorzystamy. Pianka jest jednocześnie miękka na początku i twarda przy mocniejszym ucisku. Jest super, a w dodatku bardzo łatwo oczyścić ją z zabrudzeń.

To tyle z moich pierwszych wrażeń. Jest to zdecydowanie godny polecenia sprzęt i prawdopodobnie, co na dzisiejszy stan mojej wiedzy mogę stwierdzić, ma tylko jedną wadę. Jest nią cena. Na stronie producenta (Logitech) widnieje cena 789 zł. To zdecydowanie przesadzona cena jak za klawiaturę. Niemniej jednak myślę, że G513 jest warta tych pieniędzy.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
"Ujawniamy lokalizacje". Znaleźli Złoty Pociąg?
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Arabia Saudyjska zamraża budowę megabudowli. Postępy było widać z kosmosu
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀