Rosja coraz śmielej prezentuje swój potencjał militarny. Zapowiedziane na początek lutego manewry w okolicach wybrzeży Irlandii to jeden ze sposobów na pokazanie siły morskiej floty. Irlandzka armia nie ma żadnych możliwości, by w razie potrzeby móc zareagować na poczynania Rosjan. Sytuacja jest o tyle poważna, że miejsce przeprowadzania manewrów może zagrozić dużej części Europy.
Lokalizacja, w której przeprowadzone zostaną manewry, może nie być przypadkowa. Dokładnie w tym miejscu, gdzie stacjonować będą rosyjskie okręty, przebiegają podwodne kable, które łączą Europę z Ameryką Północną. Ich zniszczenie oznaczałoby ogromne problemy z łącznością.
Jak czytamy w serwisie worldakkam.com, kable znajdujące się w tym rejonie są niezbędne do zachowania komunikacji internetowej i wojskowej, a Rosjanie zdają się być zainteresowani tym miejscem. W sierpniu 2021 w okolicach kabli zaobserwowano rosyjski statek badawczy Jantar. Jak sugerują dziennikarze serwisu Naval News, statek ten nie pełni funkcji badawczych, a raczej szpiegowskie.
Według najnowszych informacji Jantar nie pojawi się u wybrzeży Irlandii podczas manewrów zaplanowanych na luty. Wcale nie zmniejsza to jednak ryzyka związanego z kablami. Rosja nadal może skupiać się na nich, korzystając z innego sprzętu.
Mapę ułożenia podwodny kabli można sprawdzić na przykład w serwisie submarinecablemap.com. Jak widać, atak przeprowadzony w tym miejscu mógłby być jednoznaczny z uszkodzeniem ponad połowy kabli podwodnych łączących Stany Zjednoczone, Kanadę i Europę.