Matplaneta zróżniczkuje, przecałkuje, spierwiastkuje. Za co kochamy najlepszy polski program edukacyjny?

Wielu dzieciakom dorastającym na przełomie lat 80. i 90. wczesne przedpołudnie kojarzy się z telewizją edukacyjną i odzianymi w wielkie puchówki Przybyszami z Matplanety. Pamiętacie ich?

Matplaneta zróżniczkuje, przecałkuje, spierwiastkuje. Za co kochamy najlepszy polski program edukacyjny? 1

Wielu dzieciakom dorastającym na przełomie lat 80. i 90. wczesne przedpołudnie kojarzy się z telewizją edukacyjną i odzianymi w wielkie puchówki Przybyszami z Matplanety. Pamiętacie ich?

Przybyszów było dwóch – zadziorny Sigma (Tadeusz Kwinta) i gapowaty Pi (Dagmar Bilińska). Przemierzali wszechświat przemalowaną makietą statku z serialu „Kosmos 1999”. Nosili olbrzymie puchowe skafandry, co upodabniało ich do ludzika Michelin.

Przede wszystkim jednak mieli misję – pomóc Ziemianom, w tym telewidzom, opanować podstawy matematyki. Na komendę dowodzącego statkiem Monitora udają się więc do Warszawy, gdzie mają odszukać sześć zbiorów. W kolejnych odcinkach odkrywają zbiory i wykonują na nich różne działania, co wiąże się z rozmaitymi przygodami – od radzenia sobie z promieniowaniem po poszukiwanie słonia.

W ostatnim z odcinków Pi i Sigma, wędrując po planecie Duet, trafiają do Królestwa Miętowego Groszka – ten epizod z dziwnych przyczyn nie spodobał się cenzurze PRL, która dopatrzyła się w nim politycznej satyry.

Matplaneta zróżniczkuje, przecałkuje, spierwiastkuje. Za co kochamy najlepszy polski program edukacyjny? 2
© [źródło](http://s2.blomedia.pl/gadzetomania.pl/images/2013/08/z11338772AAPIiSIGMAdwamatplanetyczneznaki392515.jpg)

Dziesięcioodcinkowy program „Przybysze z Matplanety” powstał na początku lat 80., jednak nadano go po raz pierwszy znacznie później, pod koniec dekady (doczekał się potem wielokrotnych powtórek). Moje pokolenie pamięta przygody Pi i Sigmy z bloku Telewizji Edukacyjnej, która przed laty wypełniała przedpołudniowe godziny w telewizyjnej Jedynce – po powrocie z przedszkola czy szkoły i w oczekiwaniu na kreskówki, które zazwyczaj nadawano po 15.

Wymiernych skutków nadawania tych programów chyba nikt nie sprawdzał – z dzisiejszego punktu widzenia przygody Pi i Sigmy mogą wydawać się zbyt abstrakcyjne dla przedszkolaka, a dla starszych dzieciaków za mało dynamiczne. Na pewno jednak pokolenie dorastające na przełomie lat 80. i 90. dobrze zapamiętało Przybyszów, nawet jeśli ich znajomość matmy na tym nie zyskała.

Przybysze z Matplanety

„Przybyszów z Matplanety” trudno zapomnieć. Należą bowiem, obok „Sondy” czy „Kwantu”, do kategorii telewizyjnych wspomnień z pogranicza nostalgii i niesamowitości, które wyjątkowo mocno lubią zapadać w pamięć.

Piosenka z czołówki, skomponowana przez muzyków progresywno-elektronicznej grupy OMNI i śpiewana przez Andrzeja Zauchę, dzisiaj jest wspominana z sentymentem przez fanów syntezatorowych brzmień, ale niektórym kilkulatkom napędzała stracha, podobnie efekty dźwiękowe i modulowane, „kosmiczne” głosy bohaterów. Temat przewodni serialu doczekał się kilku współczesnych remiksów, przygotowanych przez muzyków, którzy wychowali się na przygodach Pi i Sigmy.

Gdy serial powstawał, czyli w latach 1983-84, efekty specjalne z blue boxu i futurystyczne scenografie były najnowszym krzykiem mody, jednak na przełomie dekad, czyli gdy emitowano program, zdążyły już nabrać lekkiej patyny, co jeszcze dodawało im niesamowitości.

Z perspektywy dzisiejszego widza "Przybysze..." są nie tylko wycieczką do epoki pierwszych komputerów osobistych i wciąż żywych wizji przyszłości (która - jak wiemy - nigdy nie zaistniała), ale również materiałem do refleksji nad tym, że telewizja nie zawsze odgrywała rolę ogłupiacza.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟