Molecule - czyli jak zarobić na sprzedaży kranówki [wideo]

Molecule - czyli jak zarobić na sprzedaży kranówki [wideo]
20.07.2012 21:00
(fot. Ramsay de Give/The Wall Street Journal)
(fot. Ramsay de Give/The Wall Street Journal)
Marek Maruszczak
Marek Maruszczak

Bary tlenowe są już passé. Najnowszy sposób na wyciągnięcie pieniędzy od hipsterów to sprzedawanie im kranówki z zaplecza. Model biznesowy jest idealny, ale kto chciałby płacić za coś takiego? Okazuje się, że całkiem sporo osób, choć do przekonania ich konieczne było poczynienie pewnych inwestycji.

Bary tlenowe są już passé. Najnowszy sposób na wyciągnięcie pieniędzy od hipsterów to sprzedawanie im kranówki z zaplecza. Model biznesowy jest idealny, ale kto chciałby płacić za coś takiego? Okazuje się, że całkiem sporo osób, choć do przekonania ich konieczne było poczynienie pewnych inwestycji.

Po pierwsze nie mamy do czynienia ze zwykłą kranówką, tylko wodą płynącą przez sieci wodociągowe Nowego Jorku. Miasto legenda, a skoro można sprzedawać ziemię z Jasnej Góry, to dlaczego nie kranówę z Wielkiego Jabłka.

Po drugie jeden z właścicieli lokalu Molecule wyjawił reporterce Wall Street Journal, że woda przed podaniem jest przepuszczana przez wartą 25 000 dol. maszynę filtrującą. Dzięki ultrafioletowi, ozonowi i odwróconej osmozie ze zwykłej kranówki zamienia się podobno w „czyste H2O”, co jest oczywistym absurdem, chyba że mamy do czynienia z usiłowaniem masowego morderstwa.

No dobrze, ale jak smakuje podrasowana kranówka z Nowego Jorku? Podobno wyczulone podniebienie z łatwością wychwyci subtelne różnice pomiędzy tym, co wypływa z miejskich kranów, a wodą podawaną w lokalu. Do określenia wody użyto między innymi słowa „fluffy". Nie wiem jak Was, ale mnie nie ciągnie do spróbowania puszystej wody.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)