Najpiękniejsze gry 2D na Amigę

Amigo, nieś śmierć niewiernym! Źródło: Amiga Database
Amigo, nieś śmierć niewiernym! Źródło: Amiga Database
Piotr Rusewicz

16.10.2013 14:00, aktual.: 13.01.2022 10:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Amiga, przyjaciółka, komputer marzeń. Ukochany sprzęt wielu polskich graczy dostarczył dziesiątek wspaniałych produkcji, setek godzin zabawy i rodził prawdziwe przyjaźnie oraz konflikty. Zobaczcie najpiękniejsze gry 2D, które przewijały się przez życie wielu Polaków.

Amiga, przyjaciółka, komputer marzeń. Ukochany sprzęt wielu polskich graczy dostarczył dziesiątek wspaniałych produkcji, setek godzin zabawy i rodził prawdziwe przyjaźnie oraz konflikty. Zobaczcie najpiękniejsze gry 2D, które przewijały się przez życie wielu Polaków.

Amiga rządzi

Popularne przyjaciółki były prawdziwą wylęgarnią fantastycznych, dopracowanych, pięknych i ponadczasowych gier. To na tych platformach spotkałem się po raz pierwszy z wieloma hitami w postaci Worms, Sensible Soccer, Speedball 2,  Cannon Fodder, Syndicate, z tak złym, że aż dobrym Franko czy kilkunastoma popularnymi wtedy multiplatformami. Amiga rządziła.

Jak tu nie kochać starych gier? Źródło: Hall of Light
Jak tu nie kochać starych gier? Źródło: Hall of Light

Amigowe multiplatformy miały jednak inny posmak – wyglądały często lepiej niż u konkurencji, miały dokładniejsze sterowanie i powodowały wojenki o tytuł najlepszego sprzętu. Cannon Fodder oraz Speedball (obie doczekały się niedawno swoich sequeli/wznowień, w obu przypadkach całkiem fajnych i trochę za drogich) kojarzą mi się właśnie z Amigą, pomimo dziesiątek innych wersji. I z dobrym multiplayerem na jednej platformie.

Niestety dziadowskie screeny nie oddadzą w pełni oprawy tych gier. Źródło: Penny Arcade
Niestety dziadowskie screeny nie oddadzą w pełni oprawy tych gier. Źródło: Penny Arcade

Jeżeli kojarzę Amigę z jakimś megahitem, który jak dla mnie nie doczekał się po dziś dzień godnych następców, to muszą to być gry z serii Shadow of The Beast. Stare, dobre i nieistniejące już Psygnosis stworzyło ciekawą, mroczną i przede wszystkim piękną mieszankę gatunkową o ciekawej historii i wysokim poziomie trudności.

Amiga Database i kilka innych stron wciąż zbierają zapaleńców tej maszyny
Amiga Database i kilka innych stron wciąż zbierają zapaleńców tej maszyny

Shadow ma wszystko – dobry level design, ciekawych wrogów, piękne tła, doskonale dobraną paletę barw, piękne sprite’y, świetną akcję. Tak naprawdę na Amidze gra się do dziś przyjemnie właśnie dzięki takim tytułom. Niestety Amiga w przeciwieństwie do starych gier z PC czy konsol nie pozostawiła po sobie serwisów z grami, retrokompilacji i innych form legalnego nabywania oraz odpalania tych klasyków. Choć oczywiście da się to zrobić nie tylko na samej Amidze – emulatory są popularne. Tyle że to tylko emulatory…

Amiga radzi

Wstydem byłoby nie wspomnieć także o kultowym The Gods, czyli prawdziwym pokazie tego, jak można wykorzystać mitologię oraz jak stworzyć ciekawą i skomplikowaną grę wideo o prostych regułach i pięknej oprawie. Coleman w temacie greckiego mitu odkrył potencjał , który potem zakiełkował… Obok The Gods równie dobrze wspominam Moonstone, ale Moonstone to w ogóle temat na osobną pogadankę.

Źródło: Hall of Light!
Źródło: Hall of Light!

Nie potrzeba było jednak żadnego przepychu graficznego, żeby zadowolić gracza oprawą, która zamiast setek kolorów i milionów pikseli ma… charakter. A charakteru Lemmingom odmówić nie można. Ta genialna w swoich założeniach strategia o nie do końca bystrych stworkach stała się prawdziwym i zasłużonym obiektem kultu starszych graczy.

Niewielkie piksele z Lemmingów, a tyle radości! Źródło: Wikipedia
Niewielkie piksele z Lemmingów, a tyle radości! Źródło: Wikipedia

Piksele z Lemmingów są hipnotyzujące – piękne, dopracowane, zabawne. Charakterne! Ta animacja! Ta urocza paleta barw! Ten chód samobójczych oszołomów! A sama seria, obecnie w posiadaniu Sony, niestety porzuciła dwa wymiary na rzecz trzech. Szkoda, niemniej cieszy, że seria w ogóle jeszcze istnieje. Wiele z innych gier nie miało takiego szczęścia.

Bogowie z Hall of Light
Bogowie z Hall of Light

Wspominając „strzelanki w prawo”, większości graczy przychodzą na myśl gry w stylu Contry lub Metal Sluga. Zapomina się natomiast o Turricanach, które zaszczycały swoją obecnością Amigę. Ta ciekawa mieszanka założeń innych metroidvanii oraz klasycznych shooterów wsławiła się dynamiką, oprawą, zapadającą w pamięć muzyką czy ciekawymi, złożonymi etapami. Dwójka to w moim mniemaniu najlepsza odsłona tej kultowej serii, ale muszę dodać w ramach ciekawostki, że każdy fan Turricana powinien sprawdzić również wersję na NES-a.

Wciąż czekamy na kontynuację The Gods... Źródło: Hall of Light
Wciąż czekamy na kontynuację The Gods... Źródło: Hall of Light

Także Ruff’n’Tumble pokazało iście konsolowy, dynamiczny, ciekawy i piękny kawałek kodu na starej, dobrej Amidze. Skakanie oraz strzelanie to naprawdę doskonałe połączenie i przyznam, że gry takie jak Ruff’n’Tumble są lepsze od większości powstających masowo indyków, które żerują na rozwiązaniach z takich właśnie klasyków. Orgia eksplozji, fantastyczna muzyka, wysoki poziom trudności – to chyba mój ulubiony platformer z Amigi. Lionheart w zasadzie niewiele odstawał – siekanie i skakanie może nie jest megagrywalne w tej grze, ale jakość grafiki… niesamowita! Flink (The Misadventures Of) po raz kolejny udowodniło jakość oprawy w amigowych platformerach.

Kult! Źródło: Hardcore Gaming 101
Kult! Źródło: Hardcore Gaming 101

Agony, Xenon, Project-X, Banshee. Często zapomina się, że na zachodnich platformach i od zachodnich twórców nie brakowało shmupów. Że shmupy były i są uwielbiane przez użytkowników komputerów i że to naprawdę świetny gatunek gier wideo. Każdy z wyżej wymienionych tytułów to shmup dobry oraz ładny – a także znamienity. Xenon nie tylko wciągnął w ten świat wielu graczy, ale wraz z Project-X i swoim sequelem pokazał jego różnorodność. Deluxe Galaga i Super Stardust to klasyki, które zasłużenie wciąż doczekują się nowych odsłon.

Stary, dobry Turrican... Źródło: Hardcore Gaming 101
Stary, dobry Turrican... Źródło: Hardcore Gaming 101

A Agony oraz Banshee… tak, to ciekawe sprawy. Banshee w dużej mierze to ta sama formuła co inne, niezliczone już shmupy o drugiej wojnie światowej (nawet jeżeli nie są o niej) – ale bardziej dynamiczna, ładniejsza, ciekawsza, bardziej różnorodna. Jeden z najlepszych przedstawicieli swojego gatunku, który zaginął na kartach historii, a szkoda. Banshee jest kolorowe, ładne, ciekawe, dobrze się rusza i ma swój własny styl.

Dawniej dowód na moc Amigi. Źródło: Penny Arcade
Dawniej dowód na moc Amigi. Źródło: Penny Arcade

Ale Agony, pixel-arty z Agony są w moim przekonaniu najlepszymi w historii komputerów. Nie tylko fantazyjne cut-scenki, ale także piękne tła mordują do dziś i naprawdę trudno uwierzyć, że gra wyszła w roku 1992. To z tego shmupa pochodzi także kultowa sowa w logo developera, który obecnie pod inną banderą jest odpowiedzialny choćby za serię WipEout. Zmieniła się firma, gatunki, ale jakość ich gier wciąż pozytywnie powala (bo można powalić również negatywnie, ma się rozumieć). Agony po prostu wypada znać.

Zagadka - co to za gra? (Niewymieniona w tekście)
Zagadka - co to za gra? (Niewymieniona w tekście)

The Chaos Engine. Pierwsze spotkanie legionów graczy z run&gun lub z dobrym run&gun to dowód na to, że również biali mają się dobrze w tym gatunku, i na bardzo dobre wykorzystanie steampunku w grach wideo. Chaos Engine od bitmapowych braci ma specjalne miejsce w moim sercu – bo to pierwszy, który mi się spodobał, przedstawiciel tego jakże zacnego gatunku. Co prawda gracz wciela się tutaj w komandosów stąpających po ziemi, a nie w stateczek w przestworzach, ale nie odebrało to nic z mocy gry.

Artysta od Chaos Engine wiedział, co robi. Źródło: Facebook
Artysta od Chaos Engine wiedział, co robi. Źródło: Facebook

Sequel to również dobrze wyglądająca i arcygrywalna pozycja. Jeżeli chcecie zobaczyć arty, koncepty i przemyślenia jednego z głównych autorów tych gier, powinno Was zainteresować przedsięwzięcie The Incredible Art Of Dan Malone. Dan jest bardzo poruszony tym, że ludzie wciąż wspominają jego prace, ale mnie jakoś to nie dziwi. Dobrze opierają się czasowi.

Chaos Engine. Źródło: CE
Chaos Engine. Źródło: CE

Także Amigowe Pinballe to rzecz święta. Nie mógłbym wybrać najlepszego – bo wychodziły stoły wymyślone, stoły wzorowane na prawdziwych, fantasy i realistyczne… ale każdy z nich miał coś w sobie. Nie będę kłamał, że to najlepsze czy najładniejsze pinballe, ale pinballe z duszą i które miło było mi ogrywać po latach na PSP.

Izometryczny Heimdall osadzony w nordyckiej mitologii jest do teraz jedną z najciekawszych gier action-adventure. Własna drużyna Wikingów, różne umiejętności, wrogowie, pułapki oraz zagadki – jakoś ta gra nie może przestać mi się kojarzyć z Resident Evil, Shadow Gate lub Onimusha. I ta muzyka, i ta grafika… Izometryczna grafika 2D naprawdę coś w sobie ma, a obie części Heimdalla to gry, których powrotu wciąż oczekuję…

Amiga nigdy Cię nie zdradzi!

Wymieniać można całymi dniami – każdy ma swoją ukochaną, najpiękniejszą, jedyną grę z Amigi. Niestety, dzisiaj nie posiadam już tego komputera, żadnego z tych komputerów, czego niesamowicie żałuję. Żałuję, że nie mogę podziwiać różnych wersji jednej gry, że nie mogę znów pograć w wiele klasyków inaczej niż przez emulację. Retrogry to dobre gry i wcale nie potrzeba najnowszych hitów, żeby bawić się przednio i na poziomie, jakiego nie oferują najnowsze wirtualne zabawki. Amiga nas nie porzuciła. To my ją porzuciliśmy.

A najnowsza część na PlayStation Vita... Źródło: Penny Arcade
A najnowsza część na PlayStation Vita... Źródło: Penny Arcade

Pragnąłbym coś zaznaczyć – najbardziej sprawiedliwie byłoby, jakbym wypisał tutaj wszystkie gry 2D z Amigi. W końcu brzydkich gier 2D ani brzydkich kobiet nie ma. Są tylko źle oceniane. Ale nie grałem we wszystkie gry z Amigi. Nie wszystkie doceniłem. Bardzo chciałbym tylko grać, dostając za to furę kasy, ale jakoś tak nie mogę. Dlatego przypominam – ta zabawa nie polega na krzyczeniu „ale gdzie X, Y, Z!?!?!?oneleven!!1!?”, tylko dzieleniu się swoimi ukochanymi grami z danego gatunku, okresu lub platformy. To, że czasami mijam się swoimi typami z Wami, to w sumie tym lepiej. Ja mogę coś nowego poznać, Wy możecie coś nowego poznać. Możemy wymienić się opiniami.

Agonia nigdy nie była taka piękna... Źródło: Hall of Light
Agonia nigdy nie była taka piękna... Źródło: Hall of Light

Tradycyjnie warto zaglądać na kilka stron – Warblade, Amiga Org, Giant Bomb czy fora Penny Arcade. Ludzie pamiętają o Amidze. Ludzie ją kochają. Jeżeli macie jakieś sugestie, chcecie podzielić się swoimi opiniami na temat najpiękniejszych gier z Amigi czy powspominać ten wspaniały okres historii gier wideo – zapraszam do komentarzy.

Lemming się z Wami żegna
Lemming się z Wami żegna
Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)