Po ponad 10 latach pracy Amerykanie zbudowali laser, porównywalny pod względem produkowanej energii do bomby wodorowej. Teraz pracują nad tym jak za jego pomocą uzyskać mnóstwo ekologicznej energii i nie zniszczyć przy okazji świata.
Energia jądra słońca i bomby wodorowej – brzmi groźnie prawda? Narodowy Zakład Zapłonu (National Ignition Facility, w skrócie NIF) kosztował 3,5 miliarda USD i jest wielkości 3 boisk futbolowych. Naukowcy mają nadzieję, że laser będący jego sercem pomoże odtworzyć ciśnienie i temperaturę panującą w jądrze słońca oraz docelowo pomóc przy produkcji ekologicznej energii.
Moc lasera jest ponad 60 razy większa niż poprzedniego „króla laserów”, który znajduje się w University of Rochester.
W 2010 roku 192 laserowych wiązek zostanie przepuszczonych przez małą „pigułkę” z wodorowym paliwem. W ten sposób naukowcy mają nadzieję przeprowadzić reakcję fuzji nuklearnej. Podobne reakcje zachodzą wewnątrz słońca i podczas wybuchu bomby wodorowej.
Wired Science: World's Most Powerful Lasers
Zapowiada się wydarzenie na miarę uruchomienia Wielkiego Zderzacza Hadronów. Ciekawe tylko czy tym razem nic się nie zepsuje (np. jakieś małe Amerykańskie miasto jak San Francisco, w którego okolicach znajduje się NIF).
Źródło: Mail Online