Narzekasz na Facebooka? Już zapomniałeś o Gadu Gadu - tam głupoty nie brakowało!

Narzekasz na Facebooka? Już zapomniałeś o Gadu Gadu - tam głupoty nie brakowało!
Adam Bednarek

21.08.2014 00:28, aktual.: 10.03.2022 11:02

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Gadu - gadu, czyli najbardziej irytujący komunikator świata. Ja tak go zapamiętam.

Lubimy sobie powspominać. Kiedyś to były czasy, nie to co teraz. Na wspominki zbiera się coraz młodszym, którzy także chcą ponarzekać na zastaną rzeczywistość, ale z racji wieku nie pamiętają starych, dobrych czasów Ponga, automatów czy pierwszych gier kupowanych na pirackich giełdach. Ratują się więc tym, co mieli.

A ludzie jakieś dziesięć lat temu, może mniej, może więcej, mieli Gadu-Gadu. I dzisiaj, na fali nostalgii, wypalają: “ech, jakie to GG było fajne!”. Słucham i nie wierzę w to, co słyszę.

Gadu-Gadu fajne nie było

Obraz

Nigdy. Pierwsze moje skojarzenie to… zawodność. Dzisiaj jak na głupków patrzy się na ludzi, którzy załamują się, gdy Facebook nie działa przez pół godziny. Nie dość, że panikują w Sieci, to jeszcze dzwonią na policję.

Nic nowego. Gadu-Gadu padało… raz w tygodniu? Być może pamięć mnie oszukuje, ale mam wrażenie, że słoneczko znikało dość często i wszyscy byliśmy niedostępni. Czasami na minutę, czasami na pięć, ale zdarzały się też awarie trwające dłużej. Naprawdę cieszmy się, że Facebook jest znacznie mniej wadliwy.

Ale niekiedy przerwa od Gadu-Gadu się przydawała. Nie trzeba było patrzeć na beznadziejne opisy, które wstawiał sobie każdy.

Ckliwe teksty piosenek. Wyznania w stylu “smutno mi” tylko po to, żeby połowa znajomych napisała: “co jest, nie przejmuj się!”. Do tego refleksje na temat świata i tego, jak bardzo jest okrutny. Jeszcze raz fragmenty piosenek, szczególnie Happysadu i Pidżamy Porno. Obrażanie policji. Kibicowskie hasła.

Obraz

Jestem niesprawiedliwy, bo sam wkurzam się, kiedy Facebooka ocenia się przez pryzmat “dziwnych” znajomych. Ale hej, ci, którzy dzisiaj wspominają Gadu-Gadu z sentymentem, byli w tym samym wieku, co ja, więc wówczas musieli oglądać to samo, co ja. Aż tak młodzież nie różni się od siebie. Do tego nie byliśmy świadomymi internautami. To była plaga, nie da się mieć z tym dobrych wspomnień!

A do tego dochodzili żartownisie, wybitni komedianci, którzy dziś na pewno pracują w polskim kabarecie i tworzą skecze - mniej więcej ten sam poziom humoru. Wstawiali pionowe opisy, przez które cały program rozjeżdżał się.

Masa kropek. Albo niesamowicie inteligentne “wrzuty” w stylu: “TEN NIŻEJ SIĘ NIE MYJE”. I odpowiedź: “TEN WYŻEJ ŚMIERDZI”. Boki zrywać, faktycznie jest za czym tęsknić.

POKLIKASH

Gadu-Gadu powodowało, że byliśmy wszyscy anonimowi. Dodajcie do tego pojęcie “nuda w Internecie” i już przypominacie sobie, czym zajmowała się młodzież. Wyszukiwała losowe numery i pisała: “hej, poklikamy”. Albo: “z kąt jesteś”.

Wszystkie najlepsze rozmówki, które wcale śmieszne nie były, trafiały później na Basha albo do CD-Action. Jedyny “pożytek”. Może i czasami zdarzały się perełki (straszenie małolata policją), ale co z tego, skoro znacznie częściej trzeba było się męczyć z namolnymi gościami, którzy mogli pisać i pisać dopóki się ich nie zablokowało.

Obraz

NaTemat zamieścił ostatnio tekst “8 kultowych programów i rzeczy komputerowych, które niestety odeszły do lamusa”. “Niestety”. Tak jakby ktoś zły przyszedł i powiedział: “koniec z Gadu-Gadu”. Nie lubię ludzi, więc wyłączę im superowy komunikator.

On nie był superowy. W ostatnich latach mało kto chciał zostawać na GG. Wszyscy szukali innych komunikatorów. Gadu-Gadu nie zostało opuszczone przez przypadek. Zasypywało nas reklamami. Dodatkami, których nie potrzebowaliśmy, w stylu dawanie prezentów. Na dodatek obciążało komputer. To nie przypadek, że dzisiaj większość z nas woli siedzieć na Facebooku.

A mimo to pisze się dzisiaj: szkoda, Gadu-Gadu, że ciebie z nami tutaj nie ma. Absurd

Wkurza mnie, że ta moda na nostalgię tak przechodzi, z pokolenia na pokolenie. Musimy mieć coś, do czego chcemy wracać. Dlaczego? Nie wiadomo. Bo wszyscy tak robią. Więc, metodą chybił-trafił, przypominamy sobie to, przy czym spędzaliśmy czas. Bach, na Gadu-Gadu siedziało się najwięcej. Pasuje!

Obraz

Ponarzekałem, momentami pewnie nieco przesadziłem. Ale tylko po to, żeby podkreślić, że z Gadu-Gadu, i wieloma innymi programami z początków XXI wieku, do których teraz będzie się pamięcią wracać, nie było tak dobrze, jak się teraz mówi.

Pewnie, nie było też tak źle, jak ja to przedstawiam. Tyle że to program, jakich było wiele i którym dziś nie warto zawracać sobie głowy. A mimo to tak się robi, bo każe nam się wspominać. To były czasy naszej młodości, więc wszystko musi być fajne. Nie, takie myślenie to bzdura.

Wszystkie obrazki pochodzą z demotywatory.pl

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (74)