Nexus Player i inne “multimedialne urządzenia” - skończmy z powtarzaniem głupot. To nie są konsole do grania!

Nexus Player i inne “multimedialne urządzenia” - skończmy z powtarzaniem głupot. To nie są konsole do grania!17.10.2014 17:20
Nexus Player i inne “multimedialne urządzenia” - skończmy z powtarzaniem głupot. To nie są konsole do grania!
Adam Bednarek

Google wraz z Asusem atakują rynek… no właśnie, jak to dobrze nazwać? Ich nowy sprzęt, Nexus Player, to konkurent dla Amazon Fire TV czy Apple TV. Rynek staje się coraz bardziej konkurencyjny, bo… łatwo zarobić na naiwniakach.

Nexus Player - urządzenie multimedialne

Idea teoretycznie jest ciekawa. I kusząca. W niewielkiej skrzyneczce zamknięto komputer, tablet i konsolę. A przynajmniej tak może się wydawać czytając zapowiedzi i opisy takich gadżetów jak niedawno zapowiedziany Nexus Player, Amazon Fire TV czy Apple TV.

System ten daje dostęp do aplikacji multimedialnych i usług streamingu (np. YouTube, Netflix, TuneIn), które można pobierać ze sklepu Google Play. Dzięki funkcji Google Cast Ready, Nexus Player umożliwia odtwarzanie na TV treści, które przesyłane są ze smartfonów bądź tabletów z Androidem/iOS, Chromebooków, Maków czy komputerów z Windowsem.

To niby sprytne rozwiązanie, bo w łatwy i szybki sposób otrzymuje się dostęp do Netfliksa, YouTube czy Spotify. Chcesz oglądać filmiki lub słuchać muzyki, ale w salonie nie ma miejsca na duży komputer? Podłączasz Nexus Player i gotowe.

Pewnie to samo można byłoby zrobić z tabletem, ale jak ktoś chce mieć jedno urządzenie do konkretnych funkcji, które będzie stało i czekało aż się z niego skorzysta, to te “multimedialne kombajny” na pewno się nadają.

382896705265691635

I byłoby wszystko w porządku gdyby nie ohydny marketing. Bo gdzieś w tych wszystkich opisach, zapowiedziach, pierwszych wrażeniach wciska się hasło - “konsole”. Oczywiście podkreśla się i wspomina, że to nie to samo, co PlayStation i Xbox, ale przekaz jest prosty - grać się da.

W gry na Androida

Czyli produkcje mobilne. Na przykład takie:

Top 10 Best Games for Android December 2014

Na dużym ekranie. Coś tu nie gra, prawda?No dobrze, są dopasowane do pilotów lub specjalnych padów, ale co z tego - to nadal gry, w które powinno się grać na tablecie albo smartfonie. W toalecie, przerwie w pracy czy autobusie, a nie salonie, na wielkim telewizorze.

Hasło “konsola do gier” potrzebne jest nie tylko po to, żeby skusić tych, którzy nie chcą zapłacić więcej i wziąć PlayStation 4 lub Xbox One. Chodzi też o to, by wcisnąć im zupełnie niepotrzebne akcesoria. Za grube pieniądze.

Do Nexus Player można dokupić pada, bo ten w “startowym” zestawie nie jest dostępny. Niby nie jest to obowiązkowe, bo do sterowania wystarczy pilot lub smartfon, ale skoro ktoś ma gry, to pomyśli, że fachowy kontroler się przyda. I za 39 dolarów dokupi to:

382896705266150387

Do grania w to:

Fail Hard Android GamePlay Trailer (HD) [Game For Kids]

Owszem, da się grać na padzie, nawet ten się do tego przyda, ale czy naprawdę potrzebny jest kontroler za 40 dolarów? Czyli, dodajmy, sprzęt tylko o 10 dolarów tańszy niż pad od PS4!

Oczywiście, że nie. Wszystko po to, żeby skasować nieznających się na 40 dolarów.

Doskonale rozumiem, że to sprawa klientów, co kupują. Przepłacają? Trzeba było się zainteresować i zapoznać z tematem. Ale nie można nie sprzeciwić się, gdy patrzy się na takie sprzęty jak Nexus Play czy Amazon Fire TV. I to, w jaki perfidny sposób bajeruje się klientów.

Stylizuje się te urządzenia na konkurentów PS4 i Xbox One, a przecież ani pod względem mocy, ani oferowanych gier, nie mogą z tymi konsolami rywalizować. Ale nieświadomy klient o tym nie wie. I skusi się na napis “tysiąc gier”. Jest ich dużo, ale co z tego, skoro nudzą po dwóch minutach?

Nie widzę różnicy pomiędzy Nexus Player a tym:

382896705266674675

Jeżeli chodzi o gry, to jest to ten sam poziom. Ilość, ale na pewno nie jakość. Tak właśnie było na Pegazusie czy tego typu retro-konsolach.

Kiedyś takie wyroby konsolopodobne kupowało się na straganie, na ryneczku, później - w supermarketach, przez anonimowych twórców z Chin. Dzisiaj wielkie firmy robią to samo, zapowiadając takie sprzęty na głośnych konferencjach. Cały czas chodzi jednak o jedno - stworzyć sprzęt, który będzie przypominał lepszy i droższy. Żerowanie na zwykłej niewiedzy.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Udostępnij:
Komentarze (7)