Niewolnictwo w polskim Amazonie? Oszczercy, czas przeprosić za falę hejtu!

Wraz z pierwszymi plotkami o warunkach pracy i wynagrodzeniach, oferowanych przez polski oddział Amazonu, przez Internet tradycyjnie przelała się fala hejtu i narzekań. Okropny wyzyskiwacz, polscy niewolnicy, tania siła robocza, obóz pracy… pewnie niejednokrotnie sami zetknęliście się z takimi opiniami. Okazuje się, że nie miały wiele wspólnego z prawdą.

Niewolnictwo w polskim Amazonie? Oszczercy, czas przeprosić za falę hejtu! 1Zdjęcie siedziby Amazonu pochodzi z serwisu Shutterstock
Łukasz Michalik

Cieszyć się, czy narzekać?

Pierwsze, wiarygodne informacje o planach Amazonu, dotyczących otwarcia w Polsce nowych magazynów i centrów dystrybucji, pojawiły się około rok temu. Od tamtego czasu rozpoczęła się pełna emocji dyskusja.

Ekspansja Amazonu to dla jednych powód do radości, bo przecież przybywa kilka tysięcy miejsc pracy, a dla innych okazja do wytknięcia, że jest to praca niskopłatna i niewymagająca kwalifikacji. Jak w wielu podobnych przypadkach, obie strony mają swoje racje i dopóki dyskutują, nie ma w tym nic złego.

Problem polega na tym, że w wielu przypadkach zamiast racjonalnej dyskusji, przez Sieć przelała się fala emocjonalnych narzekań. Jakieś brednie o neokolonializmie, porównania do plantacji bawełny i oczekiwania sugerujące, że Amazon to nie firma, tylko organizacja dobroczynna. Tak, jakby misją Amazonu było dbanie o dobrobyt kraju nad Wisłą.

Niewolnictwo w polskim Amazonie? Oszczercy, czas przeprosić za falę hejtu! 2
Rysunek niewolników pochodzi z serwisu Shutterstock

Jakie jest zadanie prywatnej firmy?

Jasne, można to wszystko połączyć choćby ze społeczną odpowiedzialnością biznesu (CSR) i tym, że troska o zrównoważony rozwój w dłuższej perspektywie może się opłacać również dużym firmom.

Problem w tym, że niezwykle wiele komentarzy było utrzymanych w tonie takim, jakby Amazon miał wobec Polski jakieś zobowiązania. Albo jakby był organizacją dobroczynną, której nadrzędnym celem ma być nawet nie tyle troska o własnych pracowników, co o dobre samopoczucie internetowych komentatorów (kilka tygodni temu pisał o tym Adam).

To już jednak przeszłość – plotki i przypuszczenia zostały zweryfikowane przez rynek. Okazało się, że na skutek rekrutacji do pracy w Amazonie okoliczne firmy mają problem z odpływem pracowników i ze znalezieniem nowych, bo amerykańska korporacja zaoferowała najlepsze warunki na rynku. 13 złotych za godzinę to - jak przyznają agencje pracy - o 30 proc. więcej, niż proponują lokalni, polscy pracodawcy.

Stawki, jakie zaoponował Amazon, są wyższe niż oferowane do tej pory na podobnych stanowiskach przez inne firmy. Dodatkowo proponują bezpłatny transport, posiłki za 1 zł i darmowe ubezpieczenie medyczne.

Narzekali, narzekają i będą narzekać

Nie jest moim celem wystawianie Amazonowi laurki, tym bardziej, że realia dotyczące warunków pracy dość szybko zweryfikują jego pracownicy. Daruję sobie również wymądrzanie się na temat ekonomii i praw rynku – zakładam, że każdy z Czytelników ma na ten temat własne zdanie i nie jest moim zadaniem udowadnianie wyższości von Hayeka nad Keynesem. Albo na odwrót.

Niewolnictwo w polskim Amazonie? Oszczercy, czas przeprosić za falę hejtu! 3
Zdjęcie pracowników pochodzi z serwisu Shutterstock

Chodzi mi jednak o podkreślenie faktu, że gdy warunki pracy, jakie zaoferuje Amazon w swoich polskich oddziałach były znane jedynie z plotek – część komentatorów narzekała. Gdy zamiast plotek pojawiły się konkrety wskazujące, że wcale nie będzie tak źle – część komentatorów narzekała.

Gdy wcześniejsze opinie zostały zweryfikowane i Amazon okazuje się – w swojej branży – najlepszym pracodawcą w regionie, który oferuje lepsze od lokalnych firm warunki i po prostu wciąga wszelkie nadwyżki pracowników z okolicy, narzekaniom nadal nie ma końca. „Olaboga, Polska Bangladeszem Europy” – słychać zawodzenia znających się na wszystkim, internetowych mędrców.

Jak widać, niektórzy już po prostu tak mają.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇