WAŻNE
TERAZ

Trzy godziny w finale. Jest nowy król Australian Open!

Nowy, beznadziejny pomysł Sony

Drogie Sony, rewolucja technologiczna – jak najbardziej, ale nie w ten sposób. Na całym świecie słyszymy o tym, że darmowy Internet powinien być prawem, a nie przywilejem. Tymczasem japoński gigant wpadł na genialny pomysł ograniczenia dotępu nawet nie do Sieci internetowej, ale do publicznych gniazdek elektrycznych. Tak jest, zdaniem Sony powinniśmy płacić za każdym razem, kiedy zechcemy podładować laptopa.

Nowy, beznadziejny pomysł Sony 1Fot. flickr - gruntzooki
Marek Maruszczak

Drogie Sony, rewolucja technologiczna – jak najbardziej, ale nie w ten sposób. Na całym świecie słyszymy o tym, że darmowy Internet powinien być prawem, a nie przywilejem. Tymczasem japoński gigant wpadł na genialny pomysł ograniczenia dotępu nawet nie do Sieci internetowej, ale do publicznych gniazdek elektrycznych. Tak jest, zdaniem Sony powinniśmy płacić za każdym razem, kiedy zechcemy podładować laptopa.

Technologia stosowana przez Sony działa już częściowo w Kraju Kwitnącej Wiśni. Wystarczy podłączyć laptopa, tablet lub komórkę do gniazdka elektrycznego, aby uruchomić usługę mikropłatności. Chip wbudowany w samo gniazdko decyduje, czy do podłączonego urządzenia popłynie życiodajna energia. Aby uruchomić przepływ prądu, należy zapłacić określoną kwotę. Ładowanie zacznie się także wtedy, gdy użytkownik zostanie zidentyfikowany jako osoba uprawniona do korzytania z danego gniazdka elektrycznego.

Jasne, energia elektryczna nie jest darmowa, ale giganci pokroju Google lub Amazona udowodnili, że pewne usługi opłaca się udostępnić za darmo, żeby więcej zyskać w dłuższym rozrachunku.

Przykładowo, gdyby w Polsce działała usługa o podobnych możliwościach i cenie do Netflixa, to bardzo chętnie opłaciłbym wymagany miesięczny abonament. Problem często nie tkwi w tym, że pirackie filmy lub gry są tańsze (darmowe), tylko w tym, że ich płatne wersje są po protu trudniej dostępne. To samo dotyczy publicznego dotępu do sieci elektrycznej. Darmowy prąd zwiększyłby na dłuższą metę wydatki na płatne treści w rodzaju gazet, czasopism lub książek. Czy nie lepiej byłoby podpisać odpowiednie umowy z księgarniami i wydawnictwami, zamiast obarczać użytkowników rachunkami za elektryczność?

Źródło: Dvice

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Lepiej z niego zrezygnuj. Twoja pralka ci za to podziękuje
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
Jak zrezygnować z subskrypcji SMS? Praktyczny poradnik
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
PLLuM wspiera administrację i mObywatela. NASK ujawnia szczegóły
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Jaka temperatura do snu? Eksperci mówią jasno
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Karta graficzna marzeń okazała się pułapką. Oszuści przeszli samych siebie
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sprawdź dowód osobisty. Może mieć ważny symbol
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Sztuczna inteligencja dorównuje ludziom w kreatywności? Wyniki badań zaskakują
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Szaflary trafiają w energetyczne złoto. Odwiert geotermalny bije rekordy
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zabija w minutę. Nie ma smaku ani koloru
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
Zaczynają od połączenia. Mówią o karcie SIM
40 mln ton "białego złota". USA chcą się odegrać Chinom
40 mln ton "białego złota". USA chcą się odegrać Chinom
Nowość w mObywatelu. Sprawdź, kiedy się przyda
Nowość w mObywatelu. Sprawdź, kiedy się przyda
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥