Ogniwo paliwowe Nectar - naładuj smartfona gazem, jak zapalniczkę

Co zrobić z wyczerpującym się w oczach akumulatorem smartfona? Spośród wielu mniej lub bardziej praktycznych rozwiązań jednym z najciekawszych wydają się ogniwa paliwowe. W przeciwieństwie do akumulatorów nie wymagają one wcześniejszego ładowania i produkują energię, utleniając paliwo. Jedno z takich urządzeń pojawiło się właśnie na rynku.

Ogniwo paliwowe Nectar - naładuj smartfona gazem, jak zapalniczkę 1Ogniwo paliwowe Nectar
Łukasz Michalik

Co zrobić z wyczerpującym się w oczach akumulatorem smartfona? Spośród wielu mniej lub bardziej praktycznych rozwiązań jednym z najciekawszych wydają się ogniwa paliwowe. W przeciwieństwie do akumulatorów nie wymagają one wcześniejszego ładowania i produkują energię, utleniając paliwo. Jedno z takich urządzeń pojawiło się właśnie na rynku.

Jaki jest sens stosowania ogniw paliwowych w czasach, gdy na rynku są dostępne niezliczone akcesoria w postaci dodatkowych akumulatorów czy ładowarek, pozwalających zasilić elektroniczne gadżety zwykłą baterią „paluszkiem”?

Z punktu widzenia użytkownika kluczowy jest fakt, że aby ogniwo paliwowe spełniało swoją funkcję, nie wymaga – jak dodatkowe akumulatory – wcześniejszego, zazwyczaj długiego ładowania. Zamiast tego potrzebuje paliwa: wodoru lub bogatej w niego substancji.

Choć brytyjski fizyk William R. Grove jeszcze w 1839 roku zademonstrował elektrochemiczną reakcję, w której podczas łączenia wodoru z tlenem powstaje prąd elektryczny, to na praktyczne wykorzystanie ogniw paliwowych trzeba było poczekać do czasów, gdy NASA zajęła się eksploracją Kosmosu.

Ogniwa, których produkcja była w latach 60. bardzo droga, okazały się świetnym źródłem energii. Nie dość, że zapewniały statkom kosmicznym elektryczność, to jeszcze ich produktem ubocznym była potrzebna astronautom woda.

Współcześnie, gdy technologia produkcji pozwala na ich miniaturyzację, wzrost wydajności i zmniejszenie kosztów wytwarzania, ogniwa zaczynają stanowić ciekawą alternatywę m.in. dla innych rodzajów napędów samochodów. Zaczynają być również postrzegane jako wydajne źródło zasilania dla elektronicznych gadżetów, co przed laty docenił m.in. Apple, z wyprzedzeniem patentując odpowiednie rozwiązania.

Ponad rok temu pojawiła się zapowiedź pierwszego ogniwa paliwowego, które miało łączyć niską cenę, wydajność, niewielkie rozmiary i łatwość obsługi. Nadzieje rozbudziła firma Liliputian Systems, prezentując ogniwo o wielkości paczki papierosów. Według ówczesnych zapowiedzi umożliwiało ono 14-krotne naładowanie akumulatora 1400 mAh (więcej na jego temat znajdziecie w artykule „Ogniwo paliwowe Liliputian Systems – kieszonkowe, zasilane butanem źródło prądu”).

Od tamtego czasu Liliputian Systems dopracowało swój produkt i na targach CES 2013 pokazało gotowe do rynkowego debiutu ogniwo o nazwie Nectar. Jako paliwo zastosowano w nim butan, co wynika z faktu, że – jak twierdzi producent ogniwa - w niewielkich ilościach można go wnosić na pokład samolotów.

Ogniwo paliwowe Nectar - naładuj smartfona gazem, jak zapalniczkę 2
Ogniwo paliwowe Nectar i kartridż z butanem

Pokazane pół roku temu urządzenie właśnie trafia na rynek. Ogniwo kosztuje w preorderze 300 dolarów, jednak jego użytkownik musi liczyć się z kosztem zakupu kartridżów z gazem. Tak jak przewidywałem rok temu, producent postanowił uczynić z eksploatacji ogniwa źródło stałego dochodu – jeden kartridż kosztuje 10 dolarów. Zgromadzony w nim gaz ma zdaniem producenta wystarczyć na dwa tygodnie codziennego ładowania smartfona.

Ogniwo paliwowe Nectar - naładuj smartfona gazem, jak zapalniczkę 3
Na stronie NectarPower.com można już składać zamówienia

Biorąc pod uwagę cenę tego gadżetu, na razie trudno uznać go za sensowny zamiennik dla różnych ładowarek, dostarczających energię w inny sposób. Rynkowy debiut Nectara daje jednak nadzieję, że po nim pojawią się kolejne urządzenia tego typu, a ich cena będzie z czasem spadać.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟