Imponująca budowla zyskała rozgłos po tym, jak Fundacja Walki z Korupcją Aleksieja Nawalnego, lidera rosyjskiej opozycji, opublikowała wideo zawierające materiały z przeprowadzonego śledztwa na temat pałacu. Oczywiście Kreml stanowczo zaprzeczył doniesieniom na jego temat, a prezydent Putin materiał Nawalnego nazwał "nudnym" i określił go jak "kompilacja i montaż".
16-piętrowy "pałac Putina"
Jak donosi jednak BBC, jego dziennikarzom udało się dotrzeć do kilku budowlańców, którzy twierdzą, że pracowali na terenie obiektu w latach 2005-2020. Ich prace miały polegać początkowo na budowie obiektu, a następnie na jego renowacji. Wspomniane osoby twierdziły również, że ujęcia pojawiające się w materiale Nawalnego są prawdziwe. Budowlańcy zwrócili również uwagę na ogromny problem pałacu, czyli pleśń. To właśnie z jej powodu budynek miał przechodzić renowację.
W materiale śledczym, rozpowszechnianym przez fundację Nawalnego, zaznaczono, że bunkier został sfinansowany z pieniędzy pochodzących z "największej łapówki w historii", a jego koszt wyniósł około 1,37 mld dolarów. Podkreślono też, że budynek ma kilka kondygnacji (można na nie dojechać windą), 100-metrowy tunel prowadzący na plażę, winotekę z oknem w skale, które wychodzi na morze czy dwie aquadyskoteki.
Budynek ma być jednym z najlepiej chronionych obiektów w Rosji. Można w nim znaleźć wiele luksusowych przedmiotów, w tym szczotki do toalety, których cena to 700 euro (za jedną sztukę), a także "pokój błota". W pomieszczeniu ma znajdować się lecznicze błoto. Obok pałacu wybudowano podziemny kompleks posiadający kilka wejść, który może pomóc w ewakuacji mieszkańców pałacu i zapewnić im schronienie na wypadek np. konfliktu zbrojnego.