Płacą za serwisy VOD, ale i tak piracą. Polska jest wyjątkiem - u nas nielegalne strony słabną

Stało się to, co przewidywali eksperci - coraz więcej usług VOD sprawiło, że piractwo znów rośnie na sile. Ale nie u nas. Polska staje się bastionem antypiractwa.

Płacą za serwisy VOD, ale i tak piracą. Polska jest wyjątkiem - u nas nielegalne strony słabną 1
Adam Bednarek

Połowa z 13 proc. Australijczyków korzystających z co najmniej trzech serwisów streamingowych przyznaje, że zdarza się im korzystać z pirackich źródeł - wynika z analizy Sycamore, o której pisze serwis wirtualnemedia.pl.

Taką sytuację już dawno przewidziały osoby zajmujące się rynkiem VOD. Już w 2018 roku zauważono wzrost popularności serwisów z torrentami. Chociaż łatwy i niedrogi dostęp do legalnych serwisów był ciosem dla piractwa, to mnogość usług sprawiły, że nie każdy jest w stanie opłacać kilka abonamentów na raz.

To rzecz jasna żadne wytłumaczenie. Sprawa jest jednak ciekawa. Mamy do czynienia z paradoksem. Dawniej piracono, bo legalnych źródeł VOD brakowało, szczególnie w Polsce. Teraz piractwo znowu podnosi głowę, bo usług jest zbyt dużo.

Czasami nie musi chodzić o niechęć przed płaceniem abonamentu. Tu przykładem może być serial "Star Wars: The Mandalorian" od Disney+, który bił rekordy na torrentach. Nawet gdyby ktoś chciał zapłacić w Polsce za możliwość obejrzenia nowej produkcji w świecie "Gwiezdnych wojen", to takiej szansy nie miał. Disney+ wciąż niedostępny jest w wielu regionach.

Co ciekawe, w Polsce serwisy pirackie coraz bardziej schodzą do podziemia. U nas trend jest inny niż choćby w Australii.

Nowych pojawia się mniej, a te istniejące od lat są zamykane przez właścicieli lub policję. Trendy w popularnych wyszukiwarkach wskazują mniejsze zainteresowanie pirackimi treściami wideo. Szerszy dostęp do legalnych źródeł i wzrost oczekiwań co do jakości usługi z pewnością wpływają na to zjawisko

Kolejnym ciosem w piractwo może być obniżenie cen biletów do kin. Dodajmy do tego tańszy pakiet Netfliksa. Poza tym filmów i seriali jest aż tak dużo, że trudno mi sobie wyobrazić, że płacący użytkownicy znajdują jeszcze czas na to, by korzystać z pirackich źródeł. Choć pewnie gwałtowna na takie produkcje jak "The Mandalorian" sprawia, że trudno się oprzeć.

Nie pochwalamy, ale czasami producenci przykładają rękę do powrotu do piractwa, skoro nie wprowadzają swoich topowych usług na nowe rynki. Polska czeka na Disney+ i doczekać się nie może.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
Messenger zniknął z Windowsa. Oto rozwiązanie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥