Policyjne komputery zrobiły z babci przestępcę

W Nowym Jorku stoi nawiedzony dom. To jednak nie duchy sprawiają, że jego mieszkańcom podnosi się ciśnienie, lecz nieustające wizyty policji. Sprawa nie byłaby dziwna, gdybyśmy mówili o jakiejś melinie czy siedzibie gangu. Tymczasem dzielni stróże prawa od lat nękają parę Bogu ducha winnych staruszków, a wszystko za sprawą komputerowego błędu.

Policyjne komputery zrobiły z babci przestępcę 1
Artur Falkowski

W Nowym Jorku stoi nawiedzony dom. To jednak nie duchy sprawiają, że jego mieszkańcom podnosi się ciśnienie, lecz nieustające wizyty policji. Sprawa nie byłaby dziwna, gdybyśmy mówili o jakiejś melinie czy siedzibie gangu. Tymczasem dzielni stróże prawa od lat nękają parę Bogu ducha winnych staruszków, a wszystko za sprawą komputerowego błędu.

Walter i Rose Martin mają ponad osiemdziesiąt lat. Już niemal od dekady, czasami nawet do trzech razy w tygodniu, odwiedza ich policja, szukając złodziei, morderców i gwałcicieli. Kiedy lokalna prasa nagłośniła sprawę, ruszyło wewnętrzne śledztwo w tej dość dziwacznej sprawie. Nowojorska policja nie mogła bowiem odkryć, dlaczego komputerowy system raz za razem podawał adres staruszków jako potencjalne miejsce pobytu przestępców.

W końcu jednak udało się zidentyfikować problem. Okazało się, że winny jest test oprogramowania, który przeprowadzono w 2002 roku. Jako przykładowe dane wprowadzono wtedy adres państwa Martin. Od tej pory rozpoczęły się policyjne naloty na niewinną parę staruszków.

W 2007 roku próbowano usunąć adres z policyjnej bazy danych, ale sytuacja nie zmieniła się. Policjanci wciąż składali niezapowiedziane wizyty. Jak się okazało, usunięcie danych z centralnego komputera nie wystarczyło. Jak zapewnił komisarz Paul Browne, zanim problem nie zostanie wyeliminowany, każdy radiowóz, który dostanie zlecenie odwiedzenia tego konkretnego adresu, nie będzie mógł tego zrobić bez dwukrotnego potwierdzenia, że rzeczywiście jest podstawa, by tam się udać.

Co ciekawe, okazało się, że policyjne naloty były również utrapieniem poprzedniego właściciela domu. Jak bowiem udało się ustalić dziennikowi Daily Mail, właśnie z tego powodu przeprowadził się. Wtedy jednak sądzono, że za całą sprawą stał jakiś dowcipniś, który bawił się w anonimowego informatora.

Źródło: Daily Mail

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Android Auto 16.0 do pobrania. Kierowcy mogą się zdziwić
Android Auto 16.0 do pobrania. Kierowcy mogą się zdziwić
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Ten "trick" to pułapka. Możesz uszkodzić szyby
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
Wyszli na spacer. Wrócili bogatsi o 80 tys. zł.
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
OpenAI szykuje urządzenie z ChatGPT. Ma mieć formę długopisu
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Kiedy urodził się Jezus? Historycy mówią o jednym
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Aparat leżał w rzece przez lata. Udało się odzyskać zdjęcia
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Ołów, ścieki i tony odchodów. Mieszkańcy polegają na tej rzece
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
Samsung zapowiada lodówki z Gemini. Sztuczna inteligencja Google'a trafi do kuchni
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
PKO BP ostrzega przed oszustami. Zalecenia dla klientów
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Co tam się dzieje? Niezwykły wycinek lodu może rozwiązać tajemnicę
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Rzymianie wymyślili beton, który sam się naprawia? Nowe odkrycie
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
Windows 11 z nową stroną do aktualizacji wszystkich aplikacji
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟