Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy

Gdzie kończy się urzędnicza dociekliwość, a zaczyna naginanie prawa i nękanie obywateli? Polskie Ministerstwo Finansów zostało przyłapane na próbie zdobycia danych internautów, korzystających z jednego z serwisów pokerowych. W tajemnicy rozpoczęli polowanie na hazardzistów?

Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy 1
Łukasz Michalik

Hazard w Internecie

Hazard w Polsce ma pecha – obowiązujące obecnie przepisy to efekt wyjątkowo niechlujnie przygotowanej ustawy, której towarzyszyła niesławna afera hazardowa. Jak każde głupie, oderwane od rzeczywistości prawo, również i te regulacje nie spełniają swojej roli, a gracze znaleźli sposób, aby je obejść.

W przypadku pokera oznacza to przede wszystkim grę online na stronach, obsługiwanych przez firmy zarejestrowane poza granicami Polski. Nie pochwalam lekceważenia ani obchodzenia prawa. Chodzi mi jednak o podkreślenie faktu, że walcząc z różnymi hazardowymi patologiami ustawodawcy przesadzili i zepchnęli do podziemia rzeszę ludzi, tworząc sytuację, w której hazard i tak kwitnie, będąc przy okazji jawną kpiną z prawa.

Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy 2

Prowadzi to do sytuacji, w której rzesza 800 tys. polskich, grających online pokerzystów (dane stowarzyszenia Wolny Poker) to potencjalni przestępcy, a zarazem łatwy cel dla różnych instytucji, jak choćby Służba Celna, która jeszcze w 2013 roku wytypowała tysiące graczy, podejrzewanych o to, że w czasie rozgrywek online wygrali i osiągnęli zysk.

Ministerialne boty w akcji

Kilka dni temu Alexandre Dreyfus z serwisu Thehendonmob.com, zawierającego dane pokerzystów z całego świata, poinformował, że bot, uruchomiony na serwerze polskiego Ministerstwa Finansów skanuje dane użytkowników.

Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy 3

Trudno mówić tu o kradzieży. Nie było to żadne włamanie, nikt nie złamał żadnych zabezpieczeń, nie wyłudzał ani nie wszedł podstępem w posiadanie niejawnych informacji. Wątpliwe wydają mi się również stwierdzenia, że podczas zdobywania danych złamano prawo.

Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy 4

Wygląda na to, że polskie ministerstwo zaczęło wykorzystywać mechanizmy big data do namierzenia Polaków, grających z terytorium Polski w zagranicznych serwisach. W tym konkretnym przypadku akcja prawdopodobnie nie przyniosła sukcesu - Ministerstwo Finansów pobrało prawdopodobnie bezwartościowe dane, które przygotowali z myślą o takiej właśnie sytuacji administratorzy serwisu pokerowego.

W oficjalnym komunikacie ministerstwo było raczej lakoniczne. Jego biuro prasowe przesłało jedynie krótki komunikat:

Służba Celna wyjaśnia, że dane osobowe uczestników nielegalnych gier hazardowych organizowanych w Internecie pozyskiwane są od innych, uprawnionych do tego służb pod nadzorem prokuratora. Otrzymane dane wykorzystywane są w postępowaniach prowadzonych wobec osób, które złamały prawo i brały udział w bezprawnie organizowanych grach hazardowych. Jednocześnie zapewniamy , że Służba Celna nie podejmowała, nie podejmuje i nie będzie podejmować niezgodnych z prawem działań mających na celu pozyskanie danych osobowych.

Big data – czas się bać

Bez satysfakcji stwierdzę w tym miejscu „a nie mówiłem?” Kilka miesięcy temu w artykule „Inwigilacja, jakiej jeszcze nie było. Coca-Cola skanuje nasze zdjęcia. Wszystkie!”opisywałem działania polskiej firmy, która stworzyła narzędzie marketingowe, pozwalające na masowe przetwarzanie publicznie dostępnych informacji. Twórcy tamtego rozwiązania mocno skrytykowali wówczas mój punkt widzenia, oskarżając o hejtowanie wspaniałego, polskiego wynalazku.

Minęło kilka miesięcy i okazuje się, że choć mechanizm działania jest zupełnie inny (w tamtym przypadku chodziło o analizę obrazów), to wspólna jest idea – wykorzystanie możliwości przetwarzania gigantycznej ilości informacji do wyłowienia spośród setek tysięcy pozornie anonimowych ludzi jednostek, spełniających określone kryteria.

Polowanie na hazardzistów. Bot Ministerstwa Finansów zbiera dane polskich graczy 5

Ichtiolodzy, badający zachowania ryb doszli do wniosku, że formowanie przez nich wielkich ławic sprawia, że poszczególne osobniki – jako część liczącej tysiące innych ryb całości – mają większe szanse na przeżycie, niż gdyby pływały samodzielnie.

Przez długie lata zasada ta obowiązywała również w przypadku ludzi, jednak czasy, gdy tłum zapewniał bezpieczeństwo, już dawno się skończyły. Przynależność do liczącej miliony osób społeczności wcale nie oznacza, że jesteśmy anonimowym rekordem w jakiejś trudnej do ogarnięcia bazie danych – rozwój mechanizmów big data to tak naprawdę requiem dla naszej prywatności. Rozumieją to już nawet urzędnicy.

Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE