Popularność wśród piratów cenniejsza od nagrody Emmy – twierdzą twórcy „Gry o tron”
Stare przysłowie głosi, że złej baletnicy przeszkadza rąbek u spódnicy. Wygląda na to, ze podobnie jest z piractwem – producenci filmowych gniotów i nędznej muzyki lamentują i wysyłają na piratów amerykańską kawalerię. Dla twórców, którzy nie narzekają na brak sukcesów, problem nie istnieje. A nawet, jak w przypadku HBO i „Gry o tron” stanowi nobilitację i nagrodę cenniejszą od Emmy.