Porsche wchodzi w e-rowery. Ale i tak większości nie będzie na nie stać

Nawet jeśli będzie to jeden z najtańszych "silnikowych" pojazdów z logo Porsche, to i tak nie każdy kupi. Cena elektrycznych rowerów kultowej marki może szokować.

Porsche wchodzi w e-rowery. Ale i tak większości nie będzie na nie stać 1

Ważąca prawie 22 kg wersja Sport powstała z myślą o codziennej, miejskiej jeździe. Rama z włókna węglowego, pełne zawieszenie czy silnik Shimano EP8, pozwalający na jazdę do 25 km/h - oto najważniejsze cechy e-pojazdu.

Cena? Zapnijcie pasy, a raczej załóżcie na głowę kask, ponieważ trudno ustać w miejscu: 10,7 tys. dol. Czyli w przeliczeniu na złotówki - nieco ponad 41 tys. zł. W tej cenie pewnie znajdzie się używanego, acz lekko zaniedbanego "porszaka".

Porsche wchodzi w e-rowery. Ale i tak większości nie będzie na nie stać 2

Nieco tańszy jest model Cross, przeznaczony do jazdy po trudniejszym niż asfalt terenie. Tańszy nie oznacza jednak tani, bo Porsche wyceniło sprzęt na 8,5 tys. dol, a więc niecałe 33 tys. zł.

Porsche najwyraźniej nie chce, aby ich e-rowery trafiły do osób, których nie stać na auto tej marki. Cena jest zabójcza, jeśli porównamy ją z innymi elektrycznymi jednośladami. Nawet jeżeli podzespoły są pierwszej klasy, to trudno nie odnieść wrażenia, że dopłaca się za samo logo.

Porsche wchodzi w e-rowery. Ale i tak większości nie będzie na nie stać 3

Skoro Porsche odpada, ale mimo wszystko ktoś chce na ścieżkach rowerowych i ulicach błyszczeć, to tańszą alternatywą może być hulajnoga… Mercedesa.

I Xiaomi, bo chińska firma weszła we współpracę z zespołem F1 Mercedes-AMG Petronas. Rezultatem jest hulajnoga w kolorach i z emblematem utytułowanej drużyny F1. Kosztuje 3600 zł, więc nie aż tak dużo, a logo drogiej fury jest.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI!