Precz z detoksem! Technologie są po to, aby ich używać

Internetowy odwyk? Być może narażę się kilku osobom, ale napiszę bez ogródek: o ile korzystanie z Sieci nie wiąże się z uzależnieniem (a uzależnić można się niemal od wszystkiego), to – moim zdaniem – trudno o bardziej bezsensowny pomysł.

Precz z detoksem! Technologie są po to, aby ich używać 1Życie offline? Możliwe, tylko po co?
Łukasz Michalik

Internetowy odwyk? Być może narażę się kilku osobom, ale napiszę bez ogródek: o ile korzystanie z Sieci nie wiąże się z uzależnieniem (a uzależnić można się niemal od wszystkiego), to – moim zdaniem – trudno o bardziej bezsensowny pomysł.

Bohaterowie odwyku

Paul Miller jest jednym z blogerów The Verge. Ponad rok temu postanowił przeprowadzić eksperyment: odciął się na rok od Internetu i opisał, jak brak Sieci wpłynął na jego życie (pisała o tym Marta w artykule „Co czuje człowiek, który wraca do Internetu po roku przerwy? Już to wiemy”).

Gdy po raz pierwszy usłyszałem o tym eksperymencie, w głowie zaświtała mi złośliwa myśl: nie ma to jak uprawiać w Internecie autopromocję pod sztandarem internetowego odwyku. Wrodzona złośliwość szybko jednak ustąpiła zdumieniu. Po co ktokolwiek miałby rezygnować z Internetu?

Szybko okazało się, że Paul ma naśladowców – podobny, choć zaledwie miesięczny odwyk zaliczył Krzysztof Gonciarz, tłumacząc swoje motywy chęcią zmierzenia się z samym sobą.

Pierwszy dzień bez Internetu! [MIESIĄC BEZ NETU]

I w tym właśnie momencie rozlega się dzwonek alarmowy. Zmierzenie się z samym sobą? Czegoś tu nie rozumiem: jeśli nie potrafimy wytrzymać bez Internetu, to jesteśmy uzależnieni i jest to choroba, którą się leczy. Z drugiej strony – jeśli jesteśmy zdrowi - jaki jest sens rezygnacji z czegoś, co powstało po to, by ułatwić nam życie?

Internet rozleniwia? A może po prostu pokazuje, kto jest leniwy?

Domyślam się, że zaraz odezwą się ci, którzy utożsamiają Internet ze stratą czasu, obniżeniem produktywności i oglądaniem na YouTube zabawnych kotów. Macie rację – nie ma większego sojusznika prokrastynacji niż Internet.

Problem w tym, że aby zwalczyć własną chęć obijania się, nie trzeba rezygnować z Sieci. To nie Internet sprawia, że jesteśmy leniwi, tylko tacy po prostu jesteśmy. Miałem kiedyś podobny problem, a świetnym rozwiązaniem okazało się stojące stanowisko pracy.

Choć w pierwszej chwili może się to wydawać dziwne i niewygodne, to zalety takiego rozwiązania doceniło już wiele firm, w tym m.in. Facebook. Nie dość, że w większości przypadków to znacznie lepsze dla zdrowia, to zapewniam Was, że chęć oglądania kota biegającego za wskaźnikiem laserowym gwałtownie spada, gdy trzeba zrobić to na stojąco.

Rezygnacja z postępu?

Wróćmy jednak do meritum: po co rezygnować z czegoś, co ułatwia nam życie? Internet nie jest jakimś oderwanym od reszty świata, niezależnym bytem. Aby z niego rzeczywiście nie korzystać, nie wystarczy zrezygnować z Facebooka i uruchamiania przeglądarki, ale trzeba byłoby odciąć się od telefonu, smartfona czy części usług oferowanych np. przez operatora kablówki.

Ma to taki sam sens jak rezygnacja z prądu. Można bez niego żyć? Oczywiście, że można. Wiele rzeczy będzie trudniejszych, uciążliwych, bardziej czasochłonnych, ale przecież nasi przodkowie jakoś sobie bez niego radzili, a kilkanaście lat temu większość naszych rodziców płaciła rachunki na poczcie, a przelewy załatwiała w bankowym okienku.

Nawet nasze komputery można zastąpić mechanicznymi maszynami do pisania, liczydłami czy cudami mechaniki, takimi jak kalkulator Curta (więcej na jego temat przeczytacie w artykule „Kalkulator Curta – arcydzieło mechaniki wymyślone w obozie koncentracyjnym”). Wciąż jednak brakuje odpowiedzi na pytanie – po co negować setki lat rozwoju naszej cywilizacji i rezygnować z jej dobrodziejstw? Już Stanisław Jerzy Lec przewrotnie zauważył:

Zamiast wyłączać Internet, włącz myślenie

Ideę dobrowolnego odłączenia się od Internetu podsumuję krótko. Moim zdaniem ma taki sam sens jak detoks od powietrza, wody, jedzenia i snu, które – w nadmiarze – też są szkodliwe. Nie przemawia też do mnie argument o niszczeniu więzi międzyludzkich.

Jeśli ktoś jest antyspołecznym, zamkniętym w sobie typem, to byłby nim zarówno w czasach, gdy Goethe opisywał biadolenia zakochanego w Lotcie Wertera, jak i współcześnie - i nie będzie potrzebował do tego Facebooka. Nie masz znajomych? Przyczyn szukaj w sobie, nie w Internecie.

Mam wrażenie, że akcjom odwykowym towarzyszy dość osobliwe założenie, że istnieje granica pomiędzy naszym „prawdziwym” życiem, a tym, które w jakiś sposób jest związane z technologią. Problem w tym, że takiej granicy nie ma. Bo gdzie miałaby przebiegać? Na styku kabla sieciowego i routera? Pomiędzy wideoczatem a rozmową telefoniczną?

Z technologią i Internetem jest jak ze wszystkim innym – korzystając z nich, warto przy okazji używać własnego rozumu. A wtedy żaden detoks nie będzie nikomu potrzebny.

Źródło artykułu: WP Gadżetomania
Wybrane dla Ciebie
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Ten projekt robi wrażenie. Portowy cypel zmieni się w zieloną oazę z operą
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
Co roku zabija setki osób. Szybciej niż popularne choroby
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
"Lodowiec zagłady". Śmiały plan ma ograniczyć wzrost poziomu mórz
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Jak dobrze umyć ziemniaki? Większość Polaków popełnia błąd
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
Bociany w Afryce szykują się do drogi. Kiedy dotrą do Polski?
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
„Widzieć” bez oczu. Trening aktywuje korę wzrokową
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Boty na Moltbooku: "Ludzie to zgnilizna". Tak wyglądałby świat bez ludzi
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Lodowy "statek widmo" przybił do Gdańska. Obserwował go cały świat
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Waży 100 ton. Znaleźli ją w Londynie
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
Nowość w mObywatelu. Opcja dla wszystkich
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
"Zjada mózg".To wyjatkowo niebezpieczny mikrooorganizm
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
Błoto i sól niszczą twoje podłogi? Tak usuniesz uporczywe ślady
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥