Według pierwotnych planów najnowsze przygody agenta 007 miały trafić do kin w kwietniu. To już nieaktualne, a cierpliwość fanów została wystawiona na ciężką próbę - premiera została przesunięta na listopad.
"NIe czas umierać" - data premiery
Zmiana jest spowodowana epidemią koronawirusa. Powód jest prosty – w przypadku murowanych hitów, jakimi są kolejne filmy z przygodami agenta 007, produkcja filmu nie tylko musi się zwrócić, ale także przynieść możliwe duże zyski.
Premiera 25. części serii o agencie 007 podczas globalnej epidemii oznaczałaby, że istotna część potencjalnych widzów zamiast udać się kina, wybrałaby pozostanie w domu.
Nowa data lepsza dla fanów
W takich okolicznościach przesunięcie premiery na nowy, późniejszy termin może rozczarowywać fanów, ale zarazem jest ukłonem w ich stronę. Nowy, jesienny termin minimalizuje bowiem szansę, że wielbiciele kina zamiast pójść na wyczekiwany seans, będą musieli zostać w domu
Co ciekawe, przesunięcie premiery zbiega się z oczekiwaniami części fanów, którzy już wcześniej postulowali poczekanie z premierą na zakończenie epidemii.