Protest przeciwko "podatkowi Microsoftu"

Strona głównaProtest przeciwko "podatkowi Microsoftu"
17.08.2009 16:00
microsoft2
microsoft2
Paweł Cebula
Paweł Cebula

Microsoft jakiś czas temu wylansował stwierdzenie, że użytkownicy Maków płacą "podatek Apple". Okazuje się, że osoby chcące kupić np. laptopa, bardzo często płacą coś w rodzaju podatku Microsoftu. Nie wszystkim odpowiada dopłacanie dodatkowo za coś, czego tak naprawdę nie chcą.

Microsoft jakiś czas temu wylansował stwierdzenie, że użytkownicy Maków płacą "podatek Apple". Okazuje się, że osoby chcące kupić np. laptopa, bardzo często płacą coś w rodzaju podatku Microsoftu. Nie wszystkim odpowiada dopłacanie dodatkowo za coś, czego tak naprawdę nie chcą.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że idąc do sklepu i kupując sobie wybranego przez nas laptopa otrzymujemy pakiet dodatkowego i "obowiązkowego" oprogramowania, które jest już zainstalowane na dysku twardym. Zazwyczaj w skład tego oprogramowania wchodzi system operacyjny Windows i np. pakiet antywirusowy.

Co w sytuacji, gdy ktoś nie zamierza korzystać z Windowsa? Całkowita cena laptopa podnoszona jest o koszt systemu operacyjnego. Z problemem ostatnio spotkał się Poul-Henning Kamp (programista FreeBSD), który kupił laptopa firmy Lenovo. Oczywiście dorzucony do niego był system Windows Vista.

Co ciekawe, na etapie instalacji i akceptacji EULA, Kamp spotkał się z zapisem, który pozwala mu domagać się zwrotu pieniędzy za system Windows, jeżeli nie zamierza on z niego korzystać. Efekt? Lenovo odmawia, informując, że Kamp wszedł w posiadanie "całego pakietu" czyli komputera i Windowsa.

Warto jednak zwrócić uwagę na to, że prawo w Unii Europejskiej nie pozwala na sprzedaż komputera bez zainstalowanego systemu operacyjnego. W większości wypadków producenci komputerów decydują się na Windowsa, niekiedy jednak aby obniżyć cenę instalowana jest jakaś dystrybucja Linuksa.

Źródło: Heise.de

Udostępnij:
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)