Państwa na całym świcie poszukują możliwości szybkiego odejścia od paliw kopalnych, aby zatrzymać niepożądane skutki zmian klimatycznych. Jednym z rozwiązań może być czyste paliwo wodorowe, które znajduje zastosowanie w wielu sektorach.
Rzecz w tym, że obecnie prawie cały wodór jest produkowany przy użyciu procesów opartych na paliwach kopalnych, które łącznie generują ponad 2 proc. globalnej emisji gazów cieplarnianych. Oprócz tego wodór jest zwykle wytwarzany w jednym miejscu, a zużywany w innym – jego stosowanie wiąże się zatem również z wyzwaniami logistycznymi.
Naukowcy z MIT wpadli na ciekawy pomysł, który może pomóc w rozwiązaniu tych problemów. Badacze wskazują tu na reakcję aluminium z wodą, która zachodzi w temperaturze pokojowej; w jej wyniku dochodzi do powstania wodorotlenku glinu oraz uwolnienia wodoru. W naturalnych warunkach zwykle do niej nie dochodzi, ponieważ aluminium łatwiej reaguje z tlenem, tworząc tlenek glinu, który zapobiega reakcji z wodą.
Aby reakcja mogła zajść, należy usunąć zatem górną warstwę tego związku i wrzucić aluminium do wody. Drugi problem polega na tym, że wydobycie i produkcja czystego aluminium jest energochłonne i szkodliwe dla środowiska. Najlepiej użyć zatem złomu, który przy okazji zostanie zutylizowany. Aluminium stosowane w produktach jest jednak często mieszane z innymi pierwiastkami. Dlatego –wyjaśniają naukowcy – nie jest to idealny "materiał wyjściowy". Ich zdaniem możemy zdecydować się na złom, ale takie rozwiązanie wymaga przeprowadzenia dokładnych badań.
Pomysłodawcy przekonują jednocześnie, że wykorzystanie reakcji aluminium-woda do wytworzenia wodoru nie powoduje emisji gazów cieplarnianych i rozwiązuje problem z transportem, gdyż można ją zastosować w dowolnym miejscu.