14 świeżych wcieleń Kratosa
Gdy po raz pierwszy zagrałem w God of War na PlayStation 2 poczułem, jakbym oberwał porządnie w twarz. Szczęka opadła mi do samej podłogi gdy upadły bóg skakał po skałach i wywijał w powietrzu swoimi śmiercionośnymi ostrzami, przytwierdzonymi do rąk za pomocą łańcuchów. Gra może nie była innowacyjna, ale za to oferowała niesamowitą ilość krwi, bocznych zadań, szukania (użytecznych) sekretów, krwi, walki, krwi i jeszcze raz krwi. Serię God of War można nazwać przeciekiem z banku honorowego krwiodawstwa.