Sieć Tor, czyli jak zostałem przestępcą
Jestem podejrzany. Serio. Jeśli potraktować poważnie słowa anonimowego oficera Komendy Głównej Policji, znalazłem się w grupie potencjalnych bandytów, handlarzy narkotyków i wszelkich szumowin zaludniających kroniki kryminalne na całym świecie. A wszystko zaczęło się tak niewinnie, od zwykłego artykułu w gazecie.