Stopery do uszu Bose Sleepbuds. Technologia kontra problemy z zasypianiem

Bose Sleepbuds
Bose Sleepbuds
Źródło zdjęć: © YouTube
Łukasz Michalik

22.06.2018 12:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Bose to ceniony producent sprzętu audio, jednak w ofercie tej marki pojawiło się niedawno coś nietypowego: stopery do uszu. Specjaliści od aktywnego tłumienia dźwięku zaprezentowali pomysłowy sprzęt, który ułatwia zasypianie.

Połączenie słów "Bose" i "stopery do uszu" przywodzi na myśl rozwiązanie, w którym specjalizuje się amerykańska marka, czyli aktywne tłumienie hałasu. To jednak mylny trop – choć Bose słynie z wyciszania dźwięków otoczenia, w zatyczkach Sleepbuds nie znajdziemy tej technologii. Dlaczego zatem ten prosty – na pozór – gadżet kosztuje aż 250 dol., czyli – mniej więcej – 1000 zł?

Choć w zatyczkach nie zastosowano aktywnego tłumienia hałasu, nie zabrakło w nich innych, ciekawych rozwiązań. Sleepbuds to w gruncie rzeczy małe, bezprzewodowe, dokanałowe słuchawki.

  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
  • Slider item
[1/6]

10 zdefiniowanych dźwięków

W tym miejscu kolejne zdziwienie – choć słuchawki współpracują z dedykowaną aplikacją mobilną, to nie można przesyłać do nich dźwięków z telefonu. Zamiast tego użytkownik ma do dyspozycji bibliotekę 10 (w przyszłości ma być więcej) odgłosów, reprezentujących potocznie rozumiany biały szum – dźwięki wodospadu, wiatru czy morskich fal.

Według zapewnień Bose, stopery Sleepbuds mają przydać się w sytuacjach, gdy w zaśnięciu przeszkadza nam głośny sąsiad, odgłosy miasta czy chrapanie partnera. Co istotne, słuchawki pełnią zarazem funkcję dyskretnego, niesłyszalnego dla otoczenia budzika – czas budzenia ustawiamy za pomocą aplikacji. Co istotne, stopery mogą działać aż 16 godzin (kolejne 16 zapewnia doładowanie z dedykowanego opakowania) i zostały zbudowane tak, aby mimo długiego umieszczenia w uchu nie powodowały żadnych podrażnień.

Crowdfunding w wykonaniu wielkich koncernów

Sleepbuds to przy okazji przykład narastającego trendu. Serwisy crowdfundingowe, które początkowo miały pomagać niezależnym twórcom czy wynalazcom, stały się obecnie poligonem doświadczalnym wielkich firm. Takich organizatorów zbiórek, jak Bose, Xiaomi czy GE Appliances trudno przecież posądzać o brak środków na rozpoczęcie produkcji.

Zbiórka społecznościowa i przedsprzedaż są w tym przypadku sposobem na reklamę i badanie rynku – balonem próbnym przed rozpoczęciem masowej produkcji. Z punktu widzenia firmy to wymarzona sytuacja: całe ryzyko związane z wprowadzeniem nowego produktu zostało sprytnie przerzucone z producenta na klientów.

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)