Szwajcaria odpowiada lobby antypirackiemu

Szwajcaria podpadła antypiratom? (Fot. Panoramio.com)
Szwajcaria podpadła antypiratom? (Fot. Panoramio.com)
Łukasz Michalik

04.12.2011 19:30

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W obliczu lobbingu przemysłu rozrywkowego, dążącego do zaostrzenia przepisów antypirackich, Szwajcarzy zdecydowali się na nietypowe posunięcie. Decyzję o ewentualnych zmianach prawa poprzedziły badania wpływu piractwa na gospodarkę. Jaką odpowiedź dostali antypiraci?

W obliczu lobbingu przemysłu rozrywkowego, dążącego do zaostrzenia przepisów antypirackich, Szwajcarzy zdecydowali się na nietypowe posunięcie. Decyzję o ewentualnych zmianach prawa poprzedziły badania wpływu piractwa na gospodarkę. Jaką odpowiedź dostali antypiraci?

W sytuacji gdy organizacje takie jak RIAA uczyniły z walki z piractwem swój sztandar i źródło dochodu, lobby zawodowych antypiratów naciskało w wielu krajach na zmiany w prawie. Zaskakująco rozsądne podejście w tej kwestii wykazała Szwajcaria, w której przedstawiciele branży rozrywkowej również zaczęli domagać się zaostrzenia prawa.

Zamiast utonąć w sporach polityków, lobbystów i organizacji propagujących wolny dostęp do dóbr kultury, Szwajcarzy zrobili coś wyjątkowo racjonalnego – zlecili badania nad wpływem piractwa na gospodarkę. Badania wykazały, że nie sposób udowodnić związku piractwa z kondycją branży.

Potwierdzają to inne, niezależne analizy, o których pisałem przed kilkoma miesiącami. Wskazują one, że piraci nie tylko nie szkodzą branży, ale stanowią jej najwartościowszych klientów, gotowych płacić najwięcej za dobra kultury. W Szwajcarii nie odnotowano zmian w strukturze budżetów domowych na przestrzeni czasu.

Wydatki na szeroko rozumianą kulturę były - proporcjonalnie - porównywalne do współczesnych również w czasach przed popularyzacją Internetu. Dysponując danymi na temat wpływu piractwa na dochody branży rozrywkowej, szwajcarskie władze postanowiły odpowiedzieć jej przedstawicielom. Decyzja jest dość zaskakująca.

Ściąganie plików na własny użytek pozostanie legalne, nie będzie żadnego zaostrzania prawa, a dla branży będzie lepiej, jeśli zamiast forsować bardziej restrykcyjne prawo dorośnie i dostosuje się do zmian zachodzących w świecie i nowych zwyczajów konsumentów.

Utrzymanie obecnego stanu rzeczy nie jest jednak – jak donosi się w niektórych mediach – legalizacją piractwa w Szwajcarii. Stanowisko władz oznacza po prostu utrzymanie obecnych przepisów, karzących za rozpowszechnianie i zarabianie na tym procederze, jednak obywatele mogą bez obaw ściągać na własny użytek udostępnione w Sieci pliki.

Przykład Szwajcarii pokazuje, że w dyskusji na temat piractwa nie trzeba grzęznąć w wieloletnich, ideologicznych sporach. Wystarczy umiejętność zbierania danych i wyciągania z nich wniosków.

Informacje na temat badań przeprowadzonych przez Szwajcarów zostały opublikowane w tym miejscu (PDF w języku niemieckim).

Źródło: Web Pro NewsWebhosting

Źródło artykułu:WP Gadżetomania
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)