Rosjanie po raz pierwszy od 15 lat wysyłają sondę w kierunku Czerwonej Planety. Oprócz urządzeń pomiarowych na jej pokładzie znajduje się niecodzienny ładunek, który może pomóc rozwikłać zagadkę genezy życia na Ziemi.
Na dziś planowany jest start rosyjskiej sondy Fobos-Grunt. Statek wystrzelony z kosmodromu Bajkonur ma za zadanie dotrzeć do jednego z księżyców Marsa, Fobosa, i lądować na jego powierzchni. Sonda pobierze próbki gruntu odległego ciała niebieskiego, a następnie wyśle je w kierunku Ziemi. To pierwsza rosyjska misja marsjańska od czasu nieudanego startu sondy Mars 96 oraz pierwsza próba dostarczenia pozaziemskiej próbki gruntu od czasu misji Luna 24 w 1974 roku. Powrót planowany jest na sierpień 2014 roku.
Znacznie ciekawszy jest dodatkowy ładunek, który wyruszy w kosmos wraz z sondą. W ramach projektu organizacji Planetary Society na pokładzie znajdzie się 30 różnych organizmów żywych: bakterie, inne mikroorganizmy i kilka niesporczaków (to te robale, które widzicie na zdjęciu powyżej). Szczególnie te ostatnie są niezwykle odporne na nawet najbardziej ekstremalne warunki. Potrafią przetrwać zarówno w temperaturach bliskich zera absolutnego, jak i przy 150 stopniach Celsjusza, wysokie ciśnienie i promieniowanie jonizujące też nie robi im zbyt wiele. Dlatego, zdaniem naukowców, zdołają przetrwać podróż w kierunku Marsa i wrócą na Ziemię, tym samym będą kolejnym argumentem przemawiającym za pozaziemskim pochodzeniem życia.
Oczywiście zakładamy, że wszystko pójdzie zgodnie z planem. Nigdzie nie znalazłem informacji, co się stanie, jeśli sonda przypadkiem rozbije się na powierzchni Fobosa, a potrafiące przetrwać prawie wszytko organizmy wydostaną się na wolność. Moja wyobraźnia potrafi znaleźć co najmniej kilka ciekawych scenariuszy.
Zdjęcie modelu sondy Fobos-Grunt jest autorstwa użytkownika Wikibob, pochodzi z Wikipedii i udostępnione jest na licencji GNU Free Documentation License.
Źródło: dvice.com