Pewien konstruktor zaprojektował pojazd latający tak lekki, że bliżej mu do lotni niż samolotu. Czy rzeczywiście można nim latać bez odpowiedniego przeszkolenia?
Aki Suokas, projektant lotniczy i entuzjasta samolotów, stworzył projekt maszyny latającej, którą nazwał FlyNano. Pomysłodawca reklamuje swój pomysł jako sposób na latanie bez żadnych licencji i zbędnych kosztów - w niektórych krajach jest to możliwe.
FlyNano to jednomiejscowy pojazd latający, przystosowany do startu i lądowania na wodzie. Konstrukcja wykonana w całości z włókien węglowych waży zaledwie 70 kg, a maksymalny ciężar startowy wynosi 200 kg. FlyNano ma skrzydła o rozpiętości 5 metrów i może osiągać prędkość do 140 km/h.
Pojazd ma być dostępny w trzech wersjach: E 200 z silnikiem elektrycznym, G 240 z silnikiem spalinowym oraz ulepszona wersja "wyścigowa" R 260/300. Najdroższa opcja FlyNano ma się zamykać w cenie 27 tys. euro (w przeliczeniu ponad 100 tys. zł). Pierwsze dostawy tego ultralekkiego samolotu zostaną zrealizowane za 3 miesiące.
Niestety, w Polsce można pomarzyć o lataniu bez licencji - nawet na lotnie potrzebne są uprawnienia. Z drugiej strony lepiej, żeby osoby pilotujące jakikolwiek pojazd były odpowiednio przeszkolone - zmniejsza to ryzyko tragicznego wypadku.
Źródło: bornrich.com